ordinary guy

czerwiec 21, 2007

dookoołaa

Zaszufladkowany do: czajka, rower, trip — betko @ 7:46 pm

ide sobie dzis do piwnicy po rower żeby trochę się poruszać po pracy. otwieram drzwi. zapalam lampeczke a tu z koła mi powietrze uciekło. juz chyba z 4 raz takie fanaberie ten mój rower ma. świnia jedna. powoli moja piwnica/ciemnia zamienia się w piwnica/warśtat. a tak bardzo chciałem tego uniknąć no.

pięknie się jeździ w czasie deszczu jak dziś był. ciepły, wiosenny, umiarkowany, przenoszący zapachy z drzew i ciepłej ziemi. taka szarówka jakas była i na oko szacowałem naświetlanie. pechowo i nieudolnie mi to wyszło. jedynie ze trzy klatki będą sie do czegos nadawały. zobaczysięto

tu na dole zdjęcia z czajki ze skrosowanego slajdu. 

czecza0009.jpgczecza0005.jpg

auto po tuningu ;)   ^

czecza0011.jpgczecza0010.jpgczecza0022.jpgczecza0004.jpg

..widac mój rower sławny chce być,  pcha się w kard…. 

czecza0002.jpgczecza0001.jpg

aaahaaaa noo przybyły mi do kolekcji dwa aparaty made in CCCP 50 yaers ago.

zorki c i kiev 4. z czasem znajdą się w zakładce szpszent musze tylko w plener je pozabierać i testować.

2 komentarzy »

  1. preferuję spacery w deszczu
    ostatni o 7 rano niespodziewany deszcz
    podczas spaceru dopadł.
    (-:

    Comment - autor: Kamila Rondo — czerwiec 23, 2007 @ 4:30 pm

  2. no ale deszcz musi byś gruby i ciepły. i trzeba mieć o czym rozmyslać.

    Comment - autor: betko — czerwiec 24, 2007 @ 9:04 am


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.