wczoraj wieczorem siedziałem i czekałem na martę w samochodzie bo coś tam załatwiała gdzieś tam. jak zwykle w takich momentach puszczam sobie najbardziej hardkorową, wszystkuchwkurwiającą muzyczkę vladislava delaya, …ale nie o muzyczce historyjka.
czekałem dosyć długo. w tym czasie przyglądałem się jak zamykany zostaje sklep z używaną odzieżą i jakas piekarnia. dziewczyny z odzieżowego coś bardzo ważnego omawiały przy zamykaniu drzwi bo obie gestykulowały nadmiernie. a piekarnie zamykało trzech spokojnych kolesi. niegestykulowali. ciekawe, co..? ale nie o gestykulowaniu historyjka.
jakiś miesiąc temu siedziałem i czekałem dokładnie w tym samym miejscu na tą samą martę. wszystko to samo. …zamykali, gestykulowali, ciemno, muzyczka… bilbord tylko po drugiej stronie ulicy inny. poprzednio był kaczyński a teraz jest steczkoska w fajnych rajstopach, ale nie o rajstopach historyjka i nie o steczkoskiej tem bardziej.
na pasie zieleni między jezdniami zauważyłem grupkę facetów gmerających coś przy ogrodzeniu. coś tam gmerali, stukali. z mojego miejsca dokładnie nie widziałem co się dzieje. dopiero jak marta wróciła i powoli zacząłem się do nich zbliżać okazało się że to młodzi działacze pisu pod osłona nocy rozwieszają plakaty wyborcze. zatrzymałem się przy nich na chwileczkę, odsłoniłem szybę i zawrzeszczałem z całej pary: NIECH ŻYJE UU-PEEE-EEER!
……….chołpcy byli w niebowzięci
PS potem już jechałem troche szybciej.