ordinary guy

listopad 11, 2007

powsinogi dwie, czy cztery?

Zaszufladkowany do: al-f, czajka, trip — betko @ 4:10 pm

mapkaa.jpg

 

bo to było tak: zadzwonił telefon, w środku słychać było barańszczaka. ucieszyłem się. oznajmił że własnie przyszedł mu do głowy pomysł. pomysł polegał na tym żeby w najbliższą sobotę rano iść na dworzec pks, pkp albo busów i wsiąść w pierwszy który jedzie dokądś i tam tez pojechać. z akcentem na “dokądś”. ja wogóle lubie podróże a już  najlepiej jak są “dokądś”.

sobota 8:55 jadę mzk na dworzec, dzwoni telefon, w środku słychać tomka: “jedziesz?”, “jade, jade” odpowiadam. “no to nara”, “no nara”. jak go zobaczyłem to skumałem jaki popełniłem błąd. gościu wekwpiowany w szaliki, czapki, rękawiczki…. a ja nic! tylko kalesony. no więc kupiłem sobie czapkę i rękawiczki na dworcu pkp. spoko nie?

szczerze powiem, nie jest łatwo znaleźć porządny.. (o! właśnie dzwoni znów baran do mnie), nie jest łatwo znaleźć porządny bus relacji kielce-dokądś, szukaliśmy na mapie, szukaliśmy na rozkładzie jazdy….. cholera. wkońcu podjechał jakiś taki granatowy bus z ponętną nazwą dobrzeszów :)

za 45minut zostaliśmy wysadzeni na końcu jakiejś malutkiej wsi. zacieraliśmy rączki i nóżki z przerażenia…  :) …….

br1.jpg

br2.jpg

br3.jpg

koniec tripu w radoszycach. kompletna rezygnacja. bus nam odszedł był przedwcześnie.

8 komentarzy »

  1. swietny pomysl :)

    komentarz - autor: kolek — listopad 12, 2007 @ 9:24 am

  2. oooooooooooooooooooooooooooo!!!!!!!!!!!! moje ulubione spodnie tomka!!!!!!!!!!!spodnie w kratkę i na ojca i na matkę!i kiedyś zamarzniecie na jakiejś łące na tych waszych wypadach quasisurwiwalowych…no chyba że krowa was ogrzeje bo widzę że niezłe kontakty macie…

    komentarz - autor: bigos — listopad 12, 2007 @ 3:33 pm

  3. w olsztyńskiem zamarzają nagminnie a świentokrzyskiem chopy jak dąby nie zamarzno nigdy ino nosy świcą na czerwono
    :)

    komentarz - autor: betko — listopad 14, 2007 @ 9:16 pm

  4. kurde teraz bedzie ze zgapiam od ciebie ;D od jakiegoś miesiąca chodzi mi po glowie wlasnie taki trip, bo mi krakowskie okolice fotograficznie juz zbrzydły. może nie aż tak daleko od cywilizacji ;) ale plan działania przewiduje rundke po kilku mniej lub bardziej znanych miasteczkach. chyba w najblizszy łikend zaatakuje któreś :)

    komentarz - autor: zbendny — listopad 21, 2007 @ 5:40 pm

  5. no baa!
    pojechac możesz, ale na bloga nie wrzucisz bo od razu będzie że zagapiasz heheheh ;) no cóż. chyba że razem pojedziemy..
    pozdro

    komentarz - autor: betko — listopad 21, 2007 @ 7:03 pm

  6. fotografia nr 7 chyba najlepsza, czlowiek w krzakach, nieudolna proba kamuflazu – oczojebne spodnie w tym nie pomagaja!

    k3

    komentarz - autor: ka3 — grudzień 12, 2007 @ 8:48 am

  7. [...] Opublikowany marzec 1, 2008 czajka , trip parę fotek z wypadu do radoszyc oraz samotna podróż przez las w czasie syberyjskich [...]

    Pingback - autor: zaległości « ordinary guy — marzec 1, 2008 @ 10:26 pm

  8. Przeczytalem i poogladalem rejestr waszego wypadu…niewiem czy przypomina wam sie bajka Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie? No to tak prawie wy jak oni…z Bajki;)
    —-
    Komentarze mozesz pisac wtym jak przyciskasz pod Postem w lewym rogu na KOMMENTARE,potem otworzy ci sie okienko i piszesz co chcesz…ale nie ostrych slow zywaj bo wylewny bardzo jestem. Twoje dane musza byc, albo jako ANONYM…
    Pozdrawiam!

    komentarz - autor: Tomek — marzec 2, 2008 @ 8:58 am


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.