a jak juz z szafy wyciągnąłem ten szpszent do oglądania innych małych robaczków to już tak stał na biurku. a jak stał to zaczęło mi sie przypominać jak kiedys oglądałem dzięki niemu jak rosną kryształy różnych substancj chemicznych. a jak zaczęło mi sie przypominać to postanowiłem że powtórzę takie obserwacje.
wogóle że można oglądać takie kryształki pod mikroskopem i to w świetle przechodzącym, na dodatek spolaryzowanym, dowiedziałem się w szkole, do której uczęszczałem w krakowie. tam na laboratoriach z mineralogii zapoznawaliśmy sie z metodą identyfikowania minerałów i skał za pomocą obserwacjii ich szlifów czyli baardzo cieniutkich płytek. taka cieniuteńka płytka wyszlifowana ze skały jest całkiem przeźroczysta i w normalnym świetle jest najczęsciej bezbarwna lub szarawa. natomiast jeśli ją obserwować w świetle spolaryzowanym w dużym powiększenu to będziemy mogli zobaczyć poszczególne minerały tworzące skałę. i teraz najciekawsze i najprzyjemniejsze: wiele minerałów posiada zdolność do skręcania płaszczyzny polaryzacji światła w taki sposób, że w okulare widzimy całe spektrum barw w zależności od minerału, grubości szlifu oraz pozycji względem układu optycznego mikroskopu (dlatego te mikroskopy mają taki stolik obrotowy).
no dobra bo nudzę. to jest ten mikroskop:

a to co się dzieje kiedy w kropli wody zaczynają rosnąc kryształki różnych substancji:

kurde miałem sie połozyć dziś wcześnie spać i znów północ mnie stuka w okiennice. chyba trzeba pochowac te zabawki
Najbardziej podoba mi się tajemnicza substancja.
Zdjęcia zajebiaszcze, ale mam pytanko, czy podobną metodą można identyfikować rodzaj palonka?
PS Chodzenie spać przed północą grozi grzybicą zwojów mózgowych.
Comment przez mulares — styczeń 11, 2008 @ 9:32 am
następnym razem jak będziemy u jaska w komplecie to zrobimy “siekerałt” palonka
porównamy organoleptycznie
Comment przez betko — styczeń 11, 2008 @ 1:14 pm
jak ty robisz te foty? przystawiasz cyfrowke do okularu?
Comment przez ka3 — styczeń 11, 2008 @ 10:50 pm
wstawiam korpus cyfrówki zamiast okularu mikroskopu. czyli światło z obiektywu mikroskopu idzie prosto na matrycę cyfraka.
Comment przez betko — styczeń 12, 2008 @ 9:24 am
mógłbyś to normalnie sprzedawać jako obrazy…
Comment przez ka3 — styczeń 12, 2008 @ 11:28 am
genialne .
Comment przez kolek — styczeń 14, 2008 @ 7:54 am
Fraktalne te kryształy
A w czajniku to u mnie nic nie świeci. Ciekawe dlaczego…
Comment przez Hoko — styczeń 14, 2008 @ 12:57 pm
no ciekawe:)
uuh!…. może ja bliżej czarnobyla mieszkam?
Comment przez betko — styczeń 14, 2008 @ 8:05 pm
No Grzeniu, jak tak sie dalej zasiedzisz to zajmiesz wakat po mojej Mamie w instytucie. Pozdrowienia.
Comment przez PedroAlvarez — styczeń 20, 2008 @ 11:16 pm