czerwiec 21, 2008
czerwiec 18, 2008
czerwiec 17, 2008
piknie
lato idzie.
nowości: od Panabanana dostanę dwa nowe aparaty a kot belmondo podpisał kontrakt z DJ m-mike’m wyrusza na podbój wybrzeża
a ja znów próbuję obróbki odwracalnej. pomimo za krótkiego i niedokładnego drugiego naświetlania klisza 6×6 wywołana właśnie w ten sposób naprawdę robi wrażenie. przepiękne tony. magia.
na zdjęciach 1 do 4 miasteczko Iłża. fot 5 i 6 kielce

czerwiec 10, 2008
niebezpieczność
jest taki program gdzieś na jednym z babskich kanałów, gdzie pokazują ile to człowiek w swojej nie zawsze dużej chałupie, zebrać gratów potrafi. kiedyś napewno trafię do jednego z ich odcinków. chodzi o to, że znów nie powstrzymałem pragnienia i kupiłem sobie “nowy” aparat. bardzo elegancka zabawka. akurat miałem w mojej szufladzie fotograficznej jedno opakowanie kliszy w specjalnej do tego aparatu kasecie i cyknąłem parę razy:





czerwiec 1, 2008
pomruki wolności
lepiej późno niż wcale. rozpocząłem sezon rowerowy.
kilka zdjęć zrobiłem dziurkową kamerą 6×9 z papierem w środku i seagullem 6×6 z kliszą do naświetlarek laserowych.


