w czasie wyzyty u śledziejowiczan pyknałem parę fotek aparatem fed 50. otrzymałem go od Pana Banana i naprawiłem własnoręcznie. podzczas rozkręcania z każdą następna śrubką i nakrętką moje nadzieje na skręcenie go spowrotem (nidy nie wiem jak się pisze “spowrotem” czy “z powrotem”, help) malały drastycznie. mimo że aparat wydaje się prostacki, w środku jest tysięce spręzynek i dźwigni. masakra rosyjska jakaś
jednak wszystko dobrze sie złożyło i aparat funguje. parę niezobowiązujących fot z wypadu po przecier pomidorowy kluski i fajki do centrum w śledziach dolnych. klisza agfa pankine gdzieś z lat czterdziestych ubiegłego wieku przypuszczam:








