z dzisiejszego wypadu wszystkie moje strzały, bez wybierania. i tak syf bo materiał się okazał bardzo ziarnisty. spodziewałem się czegoś lepszego. no cóż. mimo to poranek był bardzo miły, pozdrawiam ciepło wszystkich uczestników.
maj 17, 2009
maj 11, 2009
deszcz wiosenny
moje dziecko dziś pierwszy raz w życiu doświadczyło i zareagowało świadomie i wesoło na ciepły wiosenny deszcz. ten sam deszcz zrosił kliszę którą w ramach “warsztatów” fotograficzno-grilowych wywoływaliśmy wspólnie z brulionmanem. ja polewałem, brulion pokręcał, słońce suszyło a deszcz kropił. jakiś kwaśny, że aż takie ślady:
bartek i ja na tle niczym nieskrępowanej architektonicznej twórczości ludu

a to bartek bez

pozdro brulion fajnie że wróciłeś, musimy się ochlać porządnie, co nie?





