wracam ja ci wczoraj ze sklepu z zakupami. mróz spory bo -14C. szyby miałem takie jakieś zapyziałe błotem sprzed kilku dni a potem wycieraczkami i ostatnimi kroplami płynu, z resztą letniego
wytarte. (długie i skomplikowane zdania tworzę. niedobrze). Otóż patrzę ja ci przez te szyby żeby jakiegoś psiaka nie stuknąć, rozumiesz. patrze i jakoś tak wzrok mój skierował się w stronę szeregu lamp oświetlających węzeł kolejowy kielce herby. ja ci się patrzę, rozumiesz, i sobie myślę: ki chuj w mróz minus pietna lampy do góry skierował, proszę ja ciebie!! mówię do marty: eee, zobacz jak te lampy dziwnie świecą. czy może te szyby takie brudne czy co?? marta mówi że szyby. ale co to??!! skręcam i przez boczne szyby też widzę to samo. światło zamiast w dół, zapiernicza do góry!! mówie do marty: e, weźno zobacz one do góry świecą, psiakość!. marta mówi: PKP pewnie wzywa batmana 
dojechaliśmy ci do domu. wysiedliśmy z auta lub samochodu, jak kto woli. z pewną fascynacją stwierdziłem że okiem nieuzbrojony widzę to samo. wziąłęm ci ja aparat cyfrowy i cyknąłem kilka zdjęć. prosze ja ciebie.



korzystając z okazji chciałbym pozdrowić tych co słuchają takich komunikatów.