ordinary guy

czerwiec 7, 2009

w ucho

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 9:16 pm

przepraszam pana. proszę pstryknąć grześka w ucho.

(więcej…)

marzec 20, 2009

sześnasześ

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 10:03 pm

wogóle ostatnio nie robiłem nic na średnim formacie. po przeprowadzce nie mam gdzie nawijać klisz. niedawno sprzątałem w samochodzie i znalazłem jedną nawiniętą i nienaświetloną. odrazu wycykałem.

to akurat mi barańszczak strzelił podczas ostatniego kawopicia

to ja pomieszałem barańszczaka z moją córeczką przypadkiem

a to w krakowie gdzieś

a to moje dwie gwiozdy telewizyjne :)

dziś okazja przechodzi mi koło nosa i cześć!!

sierpień 10, 2008

wycieczka do koniecpola

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 6:40 pm

Pomysł akurat na to miasteczko padł podczas spacerku z bartkiem i dziewczynami.

Bartek zapytał mnie, patrząc na pobliskie tory kolejowe:

- a dokąd możnaby dojechać tymi torami??

a ja przypomniałem sobie błyskawicznie jak mój tata zabrał mnie kiedyś na wycieczkę do koniecpola. Jechaliśmy właśnie tymi torami a ja miałem z osiem lat. odpowiedziałem:

- do koniecpola. do włoszczowy, częstochowy. na zachód panie.

to było w niedzielę, a już w środę rano potoczyliśmy się (Ulka, Róża, Paweł, Bartek i Piotrek) na żelaznych kołach, po żelaznych szynach wprost do koniecpola.

chcąc w jakiś sposób dodatkowo urozmaicić sobie ten wypad wziąłem cztery rolki takiego materiału światłoczułego, który ładnie sie wywołuje jako diapozytyw. cholernie niskoczuły jest przy tym. w słońcu należy ustawić aparat na przysłonę 5,6 i czas 1/15s. ostro co?

konef0004.jpg

(więcej…)

lipiec 23, 2008

ze wsi

Zaszufladkowany do: seagull, start, trip — betko @ 9:00 pm

fajną rzecz zaobserwowałem. od kiedy dostałem córkę, moje dwa koty w jakieś zajebiście zażyłe relacje popadły :) mocno sie kochają. co prawda, nigdy se do oczu za bardzo nie skakały i w zgodzie żyły ale żeby razem spać?!.. się lizać??! :)

a poza tym to na wsi się było, wódkę piło, ze strzelby w rzutki strzelało się. aż siniak na barku.

strzelało sie również aparatami start 66 od Maćka i seagulem trupem.


ki czort? jakaś chmura radioaktywna?

korzystając z okazji pozdrawiam tych kolesi co wczoraj na budowie kontrola alkoholowa ich bardzo zaskoczyła.

kwiecień 6, 2008

mekit bera

Zaszufladkowany do: seagull, start, trip — betko @ 9:32 pm

nie było mnie w domu dwa dni. trzy prawie. koty takie stęsknione że siedzą mi na głowie obydwie już godzinę.

w “więcej” zamieszczam paręnaście zdjęć wykonanych w czasie podróży powrotnej z pracy do domu w piątek oraz z łikendowego pobytu w Krakowie. uzależniony jestem od fot na maksa.

w końcu trafiła mi się okazja zmiażdżyć kaca dwiema porcjami Ibupromu. mówię wam szczęście niepojęte! spacerowałem z jackiem po kazimierzu i wybieraliśmy prezenty dla dziewczyn nafaszerowani prochami. ja kupiłem wspaniałego czarnego kota pluszowego a jacek bransoletkę z plastykowymi brylantami. po zakupach siedliśmy w zbliżeniach na piwko. kot spoczywał grzecznie na barze. dostał imię od barmanki. mówiła że jest tak przystojny jak żan pol belmondo więc został belmondo.

(więcej…)

listopad 12, 2007

trip z dziedzin onirystycznych

Zaszufladkowany do: start — betko @ 8:48 pm

br4.jpg

październik 28, 2007

Taras

Zaszufladkowany do: start — betko @ 8:11 pm

jakiś czas temu wpadłem do Tarasa żeby się pożegnać. mimo że dzień wcześniej piliśmy wódkę to pieron nie pozwolił mi wyjść dopóki (dziwne to słowo ”dopóki”) nie opróżniliśmy kolejnej flaszeczki. była niedziela co gorsze. 

po pijaku później wywołałem kliszę, co widać:

tfhn0032.jpg

tfhn0035.jpg

tfhn0033.jpg

tfhn0034.jpg

październik 14, 2007

…ja nerwowa jestem

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 7:51 pm

nacykałem zdjęć w krakowie, nachlapałem w ciemni ale najgorsze jest skanowanie. mam tak chujowy skaner, że bardziej sie nie da. skaner marki plustek. mój booże…

leżał w szafie ze trzy lata przez nikogo nieużywany. jak go zacząłem szorowac od środka i na zewnątrz to pękła mi szyba tak w 3/4 długości.. zakleiłem to taka chamską brązową taśmą klejącą żeby kurz do środka nie wchodził.

skanowanie takim syfem to jak wycieczka do lasu rowerem bez opon. …..dojedziesz, ale jaki nerwowy jesteś później.

tyle co dałem rady:

tfhn0020.jpg

tfhn0018.jpg

tfhn0017.jpg

październik 1, 2007

baran choź tu, bedziesz miał pamiątke..

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 4:25 pm

jak zwykle na ostrym kacu, jak zwykle na dwóch ibupromach. jak niezwykle z baranem…

korzystając z okazji (złamane palce barańskiego —-> obecność w kielcach na łikend) wybraliśmy się jak dwa edzie, pedzie na wycieczkę do opatowa. tomek wałkował moją mózgownicę w te i spowrotem wymyślając scenariusz na nasz nowy film.  w ciągu godziny wyprodukował z 6 pomysłów na filmy a to o wojtku co chciał zostać strażakiem, a to o trzech żonach które w filmie byłyby głównymi bohaterkami, ale pojawiałyby się tylko w opowieściach swoich wiecznie narzekających mężów, a to o nas chciał nakręcić a to  o psie jakimś czy kocie już nie pamiętam. w każdym razie ja mu robiłem zdjęcia a on zmielił mi mózg.

tfhn0016.jpgtfhn0015.jpgtfhn0014.jpgtfhn0013.jpgtfhn0012.jpgtfhn0011.jpgtfhn0010.jpg

życzyłbym se więcej takich wojaży, kuufffa

wrzesień 26, 2007

oprawa artystyczna opowieści o rakowie

Zaszufladkowany do: start, trip — betko @ 4:09 pm

tfhn0009.jpgtfhn0008.jpgtfhn0007.jpg

tfhn0005.jpg

tfhn0003.jpg

Starsze wpisy »

Blog na WordPress.com.