Stara Góra

nie pamiętam jak tam trafiliśmy za pierwszym razem.

To miejsce bardzo wysokoenergetyczne. Zwałka nadkładu znad okolicznych złóż rud żelaza tworzy mistyczny obiekt. Samotne wzniesienie pośród okalających płaskich lasów.

Nie ma odstępstw od pojmania.

Góra częstuje swoim urokiem, zwłaszcza w okresach przejściowych. Na południowym zboczu lód bardzo głębokich kałuż spotyka się w pokorze z ostrymi promieniami słońca. Przemian fazowych można dotknąć, a gdyby przechylić głowę na północ można wręcz je usłyszeć. Gdyby usnąć nieco, na brzegu zamarzniętej kałuży na Starej Górze z półotwartym okiem, można przeżyć swoiste auralne katharsis, synchronizując je z osobistym pojęciem uniwersalnego dobra.

Woła, ale nie krzyczy. Otwiera.

eter

i dziś powietrze było bardzo nośne. to taki stan kiedy człowiek, osobliwie może przyjąć, że podróżuje w czasie. ja, na przykład, dzięki zapachowi bzu, przemknąłem przez moje nastoletnie zakochanie, po czym woń jakiejś grochówki wrzuciła mnie na ułamek sekundy na obozy harcerskie. Dalej, mokry asfalt, zwiastujący oczyszczenie, wyświetlił mi kilka trudnych chwil i dalej zapach lasu i niespodziewanie poziomek lub innych owoców przypomniał o młodocianych szabrach w ogrodzie sąsiada. co to się działo…

Na Górę Stokową

Obudziłem się wcześniej niż bym chciał. Wstałem później niż powinienem. Początkowy pośpiech zelżał mi nieco po smsie od Tomka, że jeszcze musi z psem iść. Ja swoje psy wypuściłem na ogródek, ale i tak któryś się, zesrał w przedpokoju. Ciężko się zmotywować do wyjścia gdy za oknem pada płaczliwy deszcz na to miejsce w środku eu ropy. Dodatkowo słaby cel spaceru, niewielkie wzniesienie, na którym po prostu jeszcze nie byliśmy. Z doświadczenia jednak wiemy, że o wiele mniej boli wstawanie, niż żałość po straconych wypadokilometrach.

metaloplastyka

Zimowe spacery po Kielcach z Siułkiem zaskutkowały serią zdjęć. Spojrzenia i zachwyt skierowaliśmy na różne elementy metalowe w naszym otoczeniu. Ich forma nie pozostawia wątpliwości o istnieniu naturalnej dążności człowieka do piękna. Potrzeba ta pozostaje widoczna nawet wtedy gdy, wykonawca ma bardzo ograniczone narzędzia i materiały.

Fotografie aparatem otworkowym. Kodak 5219.

Na Miedziankę

Ale się trafił grudzień upalny 🙂 !!
słoneczne popołudnie wykorzystałem na wycieczkę na górę Miedziankę.
Pogoda tak stabilna, że można stracić poczucie mijającego czasu. klawo!

https://www.strava.com/activities/1327894873/embed/825b56500617a2c0e0960f4833d15fa4f03f2e21

DSC04555

DSC04549

DSC04557

DSC04581

DSC04567

DSC04566

DSC04564

DSC04559

DSC04551

DSC04546

DSC04590

DSC04587