…ja muszę? ja nic nie muszę.

urlop dobiga końca i wydaje się, że jak zwykle koniec będzie najbardziej podniecający. aż żal dupe zgniata. dziś wieczorek zapoznawczy z sanatoriuszami z irlandii, jutro wizyta u naczelnego wiertacza środkowej europy, a w niedziele do kościoła pójdę żeby się wyspowiadać gorliwie jakiemuś facetowi za grzechy urlopu.        …..Keeee 😉   urlop fajny, fajny ale musze przyznać, że…

kura, kurcze, kurwa, kurka

ja juz nie wiem co to sie tu dzieje ide po ulicy a tu taka dziwna kura podchodzi do mnie. dała sie nawet pogłaskać.   …..jade w pistu stąt