wibracje

od jakiegoś czasu (dokładnie od momentu wystartowania pieca nr 3) są odczuwalne w moim fotelu i nie tylko, pewne wibracje. nie są to byle jakie, mało znaczące wibracje typu „sąsiad wierci dziurę pod obrazek z dżizusem” ale takie, które w chwili ululają najtwardszego miłośnika kina sensacji. właśnie siedzę w moim zielonym fotelu przed kompem w…

raków siti

obudził mnie budzik w telefonie o 4:25 dziś rano. pomyslałem: „ki chuj!?” wygrzebałem kawałek świadomości z pomiędzy sennych marzeń erotyczno-awiacyjnych i przpomniałem sobie, że umówiłem się z krzysiem na poranne foty mgieł, ptaszków i robaczków nad jeziorem chańcza o wschodzie słońca. no dobra jeszcze pięć minut…. dwadzieścia minut później te cholerne pięć minut pozbawiło mnie…

kukułka

– Proszę Pani. Niech Pani popatrzy. – Widzę drzewo. – Niech Pani patrzy, y po pniu w górę. – Widzę gniazdo. – Y to pisklę kukułki. Y kukułka nie buduje gniazda, nie łączy się w pary, y żyje z kilkoma samcami na raz, a jaja podrzuca innym, przeważnie mniejszym ptaszkom. Młoda kukułka rośnie szybciej i wypycha z…

17 wrzerśnia

czasem jest tak, że człowiek coś znajdzie na ulicy, jakąś kulkę szklaną ładną lub kamyk. albo jakiś patyk na pamiątke lub muszelkę składuje po szufladach (do dziś mam gdzieś łuskę z mojego pierwszego strzału z pizdoletu). ciężko rozstać się z torebką lub szalikiem ścioranym. zwykle są to przedmioty materialne ale mam też taką wirtualną pamiątkę…

dystorsja

                                                     milczenie przystoi mędrcom, a co dopiero głupcom.

taki filmik oglądam cały czas

poranki i wieczory, spokojne powietrze. jedni wstaja do pracy inni z niej wracają. jadę samochodem i słucham muzyki. czasem robię przystanek żeby złapać oddech. jutro rano znów zatoczę koło nawinięty na szpulę mojego filmu.

telefotonem

Halo, to ja, pedze do ciebie swiatlowodem, Ty wiesz, mam do przebycia dluga droge, Halo, to ja… Halo, to ja…