starocie

ooooohohohohohooo a co ja ostatnio wypożyczyłem od kolegi inżyniera Piskorza! mmmmmm gęsia skórka! proszę, prooszę:

zawsze do usuk

tak mie coś szarpło nagle w sobotę wieczorem niepokojem. mówie: trzeba zadzwonić do barana. umówiliśmy sie na rano na spacerek. pogoda była tak piękna, że miasto wyglądało jak po przejściu jakiejś zarazy, sześć razy w te i spowrotem. popijając kawę w jakiejś kawiarence dla staruszków zgodnie zwróciliśmy uwagę na brak w menu czegoś co przypominałoby mięso….

siostra

ktoś kiedyś cyknął mojej siostrze Madzi fotkę, gdzieś na imprezie. była wtedy ze swoim obecnym mężem Dżordżem. Dżordż jest fajny facet. odbitka tej fotki stoi u mojej babci koło telewizora w takiej gupkowatej szklanej ramce, takiej w łuk wygiętej. teraz najważniejsze: niewiem po co i kiedy i jak ale moja ciocia, a mama Madzi wzięła i…

sprzątanie w telefonie

mimo iż nienawidzę swojego telefonu komórkowego jak wściekłego psa co mnie goni we śnie to doceniam go w momentach gdy nie mam pod ręka nic lepszego czym możnaby zarejestrować obraz.

o podróży, którą odbyłem niedawno

w sobotę 20 paździorba w warszawie o 14.ileśtam wsiadłem do samolotu co mnie podwiózł do frankfurtu. tam czekałem ze cztery godziny na następny kurs. w tym czasie bardzo przeczytałem książkę tą: oczywiście na koniec chlipałem po cichu koło jakiegoś ciemnoskórego faceta.  nareszcie wsiadłem do dużego samolotu z obiadem w środku i poleciałem do arabów, do jordanii. fajnie fajnie, niestety ja…