ordinary guy

Styczeń 20, 2008

samotność niskich temperatur

Filed under: seagull, trip — betko @ 3:45 pm

nie ma wiatru, jest niedziela.

słychać mój oddech i daleko pies ujada.

kot śpi na portierni przy piecyku

ani go nie słychać, ani nie widać.

tylko wiemy, że jest.

stragul.jpg

Reklamy

Styczeń 10, 2008

masturbacja polaryzacyjna

Filed under: experyment, starocie — betko @ 10:23 pm

a jak juz z szafy wyciągnąłem ten szpszent do oglądania innych małych robaczków to już tak stał na biurku. a jak stał to zaczęło mi sie przypominać jak kiedys oglądałem dzięki niemu jak rosną kryształy różnych substancj chemicznych. a jak zaczęło mi sie przypominać to postanowiłem że powtórzę takie obserwacje.

wogóle że można oglądać takie kryształki pod mikroskopem i to w świetle przechodzącym, na dodatek spolaryzowanym, dowiedziałem się w szkole, do której uczęszczałem w krakowie. tam na laboratoriach z mineralogii zapoznawaliśmy sie z metodą identyfikowania minerałów i skał za pomocą obserwacjii ich szlifów czyli baardzo cieniutkich płytek. taka cieniuteńka płytka wyszlifowana ze skały jest całkiem przeźroczysta i w normalnym świetle jest najczęsciej bezbarwna lub szarawa. natomiast jeśli ją obserwować w świetle spolaryzowanym w dużym powiększenu to będziemy mogli zobaczyć poszczególne minerały tworzące skałę. i teraz najciekawsze i najprzyjemniejsze: wiele minerałów posiada zdolność do skręcania płaszczyzny polaryzacji światła w taki sposób, że w okulare widzimy całe spektrum barw w zależności od minerału, grubości szlifu oraz pozycji względem układu optycznego mikroskopu (dlatego te mikroskopy mają taki stolik obrotowy).

no dobra bo nudzę. to jest ten mikroskop:

img_1112.jpg

a to co się dzieje kiedy w kropli wody zaczynają rosnąc kryształki różnych substancji:

(more…)

Styczeń 6, 2008

powiększenie

Filed under: starocie — betko @ 12:53 am

..pamiętacie ten film?

ja też dziś odkryłem coś ciekawego. też na negatywie. pisałem gdzieś poprzednio o tym jak dostałem od Mamy Kiela takie stare klisze. no więc dziś postanowiłem wrzucić na skaner kilka z nich.

na początku skupiałem się na treści sfotografowanych księżek. czytałem o sposobach wydobywania minerałów metali ciężkich, płukaniu rudy… takie tam. po czesku też jedna książka się trafiła 🙂 z jakimis dziwnymi wykresami gełologicznymi.

no fajnie fajnie. w pewnym momencie trafiłem na kawałek kliszy z takimi maciupeńkimi kropeczkami. jak zrobiłem podgląd na skanerze to wygląło jakby kupy muchy tylko że żółte. zrobiłem skan i okazało się, że to są różnej wielkości kółeczka i miały różne nasycenie koloru.

geo0001b.jpg

zrobiłem skan w wyższej rozdzielczości ale później nie wytrzymałem i siągnąłem do szafy po mój, nie ukrywam ostro wypasiony mikroskop. kupiłem go kiedyś za parę groszy z fabryki, w której pracowałem. sprzęt był przeznaczony do likwidacji i wyprzedawali. można w nim oglądać plemniki ………  ekhmmm, na przykład 🙂 i jakieś inne małe robaczki.

przystawiłem cyfrówkę zamiast okularu i co zobaczyłem:

geo0007b.jpg

śliczne co??!  🙂

to chyba jakiś grzyb albo bakteria wpiernicza żelatynę. ciekawe jest to, że skupiska tych kółeczek ciągną się wzdłuż kliszy ale nie na całej jej szerokości tylko w wąskim pasku, jakiś 1cm od brzegu kliszy. na samym środku taśmy, gdzie zwoje dolegają do siebie tych kółeczek nie ma. oznacza to, że ten grzybek czy coś tam może żyć wtedy gdy klisza jest zwinięta w rolkę, w przestrzeni gdzie jeden zwój prawie styka się z drugim.

zachwycam sie tym. myślę sobie: przyroda jest piękna, piękne jest to, że mogę coś takiego zobaczyć i piękne, że mogę komuś to pokazać.

Blog na WordPress.com.