szmelcowaty

szmelcowaty jest jednak ten mój aparat seagul. wiem że po chińszczyźnie niewiele się można spodziewać, ale serio, Start ma lepsze szkło i ładniejszy bokeh.  połaziliśmy kiedyś z baranem po starych dobrych kamieniołomach. marta w tym czasie manipulowała pilotem. i ogólnie lenistwo i anomalie ogodowe

hronologicznie

poukładane hronologicznie, czyli jak leci. a laciało bardzo cympatycznie 🙂 

wydoky

znów papierowy negatyw zastosowałem. troche za wąski pasek uciąłem tego papieru i jak widać nie cała jego powierzchnia była trzymana przez ramę kadru. jakoś się musiał wyginac w kamerze ten papier i tak ładnie gdzie niegdzie wyskoczył poza płaszczyznę ostrości.   takie wydoky w poniedziałkowy wieczór w krakowie a tu poniżej wieś zajączków nad rzeką wierną. tą…

cyklistowskie przekonania

   dziś jak to ostatnio bywa, miało miejsce takie małe, dziwne, krótkie wydarzenie. otóż zabierałem się własnie do kąpieli. zawsze podczas kąpieli coś czytam i przy okazji słucham. przynoszę taki duży głośnik do łazienki i słucham. od samego rana chodzi mi po głowie requiem Mozarta. jakiś czas temu próbowałem odnaleźć w domu płytę z tym…

krak

znów krak i stara dobra AGH.  opieka nad niepełnosprawnym    chemia UJ bibeloteka nuda panie. nic sie nie dzieje. tylko zboczone myśli chodza po głowie.

zaległości

parę fotek z wypadu do radoszyc oraz samotna podróż przez las w czasie syberyjskich mrozów: