ordinary guy

Kwiecień 20, 2008

rozpiernicz kuchni

Filed under: seagull, trip — betko @ 8:51 pm

wziełem, tak wziełem, po chamsku, ordynarnie, bez ostrzeżenia. wziełem i rozpierniczyłem kuchnię mojego taty. obdarłem ze skóry, do samiuśkich kości. elektryczne arterie wyprułem z próchna ścian. ja, szkodnik.

(more…)

Reklamy

Kwiecień 15, 2008

żelazko i sprawdź

Filed under: Uncategorized — betko @ 6:46 pm

-grzesiek weno sprawdź czy wyłączyłam żelażko.

-no wyłączyłaś.

-ale idź i sprawdź. i czy kota na balkonie nie zamknęłam. i czy gaz zakręcony.

-no kurwa noooo.

i tak w końcu to ja okienka nie zamknąłem w aparacie:

Kwiecień 13, 2008

zły tomek

Filed under: experyment, trip — betko @ 10:16 pm

bezprecedensowy przypadek:

(more…)

kot Belmondo

Filed under: kot, seagull — betko @ 7:02 pm

DOSYć TEGO! powiedziałby Jacek gdybym nadal zwlekał z publikacją zdjęcia Belmondo. nowy członek naszej rodziny od razu zyskał szacunek kociej wspólnoty. wolno mu nawet czerpać ciepło z pudełka z piccą. w ogóle gość jest z klasą. ą ę:

Kwiecień 11, 2008

sowa

Filed under: seagull, trip — betko @ 8:39 pm

jezu jaki film obejrzałem przed chwilą!

jakiś taki jestem skostniały.

trochę zdjęć zapuszczam poniżej:

(more…)

Kwiecień 6, 2008

mekit bera

Filed under: seagull, start, trip — betko @ 9:32 pm

nie było mnie w domu dwa dni. trzy prawie. koty takie stęsknione że siedzą mi na głowie obydwie już godzinę.

w „więcej” zamieszczam paręnaście zdjęć wykonanych w czasie podróży powrotnej z pracy do domu w piątek oraz z łikendowego pobytu w Krakowie. uzależniony jestem od fot na maksa.

w końcu trafiła mi się okazja zmiażdżyć kaca dwiema porcjami Ibupromu. mówię wam szczęście niepojęte! spacerowałem z jackiem po kazimierzu i wybieraliśmy prezenty dla dziewczyn nafaszerowani prochami. ja kupiłem wspaniałego czarnego kota pluszowego a jacek bransoletkę z plastykowymi brylantami. po zakupach siedliśmy w zbliżeniach na piwko. kot spoczywał grzecznie na barze. dostał imię od barmanki. mówiła że jest tak przystojny jak żan pol belmondo więc został belmondo.

(more…)

Kwiecień 1, 2008

mgły i zamglenia ..

Filed under: experyment, seagull — betko @ 9:50 pm

zachmurzenie umiarkowane z przelotnymi przejaśnieniami, możliwe nawet, że zawieje i zamiecie.

piąta pińdziesiąt wstałem na poranne focenie z chłopakami. bo dawno nigdzie nie byłem, bo do sporego nawet zdziczenia dochodziło, bo juz sam niewiem co. wstałem. długo szukałem kaleson. dwa razy się wracałem po telefon. jakos tak pechowo. szyby zamarznięte próbowałem zeskrzybać kartą na punkty z szela w wyniku czego karta pękła a szyba nadal była zamarznięta. dopiero po południu sie kapnąłem że mam w schowku taką sprytną deskę do krojenia chleba którą sie świetnie zeskrzybuje lód z szyb. wtedy to juz było gorąco i nawet śpiewałem jak jechałem. 

miałem w aparacie kliszę do naświetlarek laserowych. strasznie kontrastowe toto i cięzko celnąć z naświetlaniem. tym razem przegiąłem w strone prześwietlenia. pozdro CKF i Świętokrzyska Grupa Fotograficzna.

takie cuś:

mieds0003.jpg

Blog na WordPress.com.