ordinary guy

Sierpień 20, 2008

fujicolor internegative film

Filed under: experyment, smiena, trip — betko @ 7:42 pm

oto kilka zdjęć zrobionych na takim dziwnym materiale. jest on przeznaczony do wykonywania wysokiej jakości kopii ze slajdów. ja go wpakowałem w aparat smiena i cykałem na wsi cobądź.

czułość około 6 ISO, zbalansowany do światła żarowego. podobno jest to świetny materiał na długie ekspozycje nocne.

_________________________itnsu0008.jpg
(more…)

Reklamy

Sierpień 17, 2008

komary cwaniaki

Filed under: Uncategorized — betko @ 10:46 pm

predzierałem się z julka przez jakieś krzaki pod Połańcem nad wisłą. szukaliśmy promu.

-kurka wodna jak mnie komary gryzą to szok. a ciebie?

-mnie nie gryyyyzą. – odpowiedziała dziewczynka.

-ciekawe ku..a dlaczego. – mruknąłem pod nosem i raczej do siebie.

gumowe ucho julki jednak nie zawiodło.

-pewnie dlatego że jesteś większy i masz więcej krwi. dlatego. – wyjaśniła spokojnie.

wsiowe klimaty nadal

pansmm0001.jpg

(more…)

Sierpień 10, 2008

wycieczka do koniecpola

Filed under: start, trip — betko @ 6:40 pm

Pomysł akurat na to miasteczko padł podczas spacerku z bartkiem i dziewczynami.

Bartek zapytał mnie, patrząc na pobliskie tory kolejowe:

– a dokąd możnaby dojechać tymi torami??

a ja przypomniałem sobie błyskawicznie jak mój tata zabrał mnie kiedyś na wycieczkę do koniecpola. Jechaliśmy właśnie tymi torami a ja miałem z osiem lat. odpowiedziałem:

– do koniecpola. do włoszczowy, częstochowy. na zachód panie.

to było w niedzielę, a już w środę rano potoczyliśmy się (Ulka, Róża, Paweł, Bartek i Piotrek) na żelaznych kołach, po żelaznych szynach wprost do koniecpola.

chcąc w jakiś sposób dodatkowo urozmaicić sobie ten wypad wziąłem cztery rolki takiego materiału światłoczułego, który ładnie sie wywołuje jako diapozytyw. cholernie niskoczuły jest przy tym. w słońcu należy ustawić aparat na przysłonę 5,6 i czas 1/15s. ostro co?

konef0004.jpg

(more…)

Sierpień 3, 2008

o kotach historyjka

Filed under: Uncategorized — betko @ 2:31 pm

z przygód pana Barana i Banana

Blog na WordPress.com.