ordinary guy

Styczeń 25, 2009

mięso

Filed under: Uncategorized — betko @ 5:08 pm

przypominam sobię,  że problemy zaczęły sie jakoś zaraz po świętach. tak, jestem pewiem, że przed świętami wszystko było okej.  przez pewien czas, niesłusznie z resztą, o moje nieszczęście obwiniałem żonę. doszło do dwóch czy trzech awantur. scysje miały miejsce wcześnie nad ranem, gdy znów problem dawał o sobie znać. z dużym niesmakiem i wyrzutami rozstawaliśmy się jadąc do pracy.

jednocześnie, w związku z niedawną przeprowadzką i przerzucaniem rzeczy z kąta w kąt i z pudełka do pudełka miałem nadzieję że już wkrótce znajdę rozwiązanie zagadki mojej niedoli. niestety czara goryczy przepełniła się dziś i wszelkie nadzieje prysnęły. ja już nie pytam kto, kiedy, dlaczego i gdzie. nic już nie zrekompensuje strat moralnych…….

a teraz do rzeczy. coś lub ktoś zapierdolił wszystkie moje skarpetki. WSZYSTKIE MOJE. zostały dwie lub trzy pary jakieś niewiem czyje, które zmuszony byłem używać do teraz.

a dziś już kurwa niewytrzymałem. w zimę, w styczniu, w mróz, musiałem założyć coś takiego. zaraz potem pojechałem do sklepu kupić normalne skarpety. niech to chuj strzeli. takie nieszczęście.

PS. Przepraszam za mięso

korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich uczciwych producentów skarpet.

Reklamy

Styczeń 24, 2009

piwnica z ziemniakami

Filed under: lca — betko @ 10:07 pm

takie wyszperałem z archiwum. nalezy się wziąć za siebie. myslę sobie.
dziś rozpoczęliśmy z barańszczakami sezon grilowy. jakto mówi stare porzekadło: „im wcześniej tym lepiej” albo „lepiej być okrągłym kołkiem w kwadratowej dziurze niż kwadratowym kołkiem w okrągłej dziurze” albo, co najważniejsze „lepsze kobietki niż tabletki”. a jutro idziemy gdzieś na wycieczkę z baranem i mintajem chyba.

slai0017sla0034safet00951cross0030cross0021cross0002cerw0008agfa0026safet0049

korzystając z okazji gorąco pozdrawiam gościa co siedział tam na tym drzewie

Styczeń 7, 2009

zjawisko ciekawe

Filed under: cyfrak syf — betko @ 11:09 pm

wracam ja ci wczoraj ze sklepu z zakupami. mróz spory bo -14C. szyby miałem takie jakieś zapyziałe błotem sprzed kilku dni a potem wycieraczkami i ostatnimi kroplami płynu, z resztą letniego 🙂 wytarte. (długie i skomplikowane zdania tworzę. niedobrze). Otóż patrzę ja ci przez te szyby żeby jakiegoś psiaka nie stuknąć, rozumiesz. patrze i jakoś tak wzrok mój skierował się w stronę szeregu lamp oświetlających węzeł kolejowy kielce herby. ja ci się patrzę, rozumiesz, i sobie myślę: ki chuj w mróz minus pietna lampy do góry skierował, proszę ja ciebie!! mówię do marty: eee, zobacz jak te lampy dziwnie świecą. czy może te szyby takie brudne czy co?? marta mówi że szyby. ale co to??!! skręcam i przez boczne szyby też widzę to samo. światło zamiast w dół, zapiernicza do góry!! mówie do marty: e, weźno zobacz one do góry świecą, psiakość!. marta mówi: PKP pewnie wzywa batmana 🙂
dojechaliśmy ci do domu. wysiedliśmy z auta lub samochodu, jak kto woli. z pewną fascynacją stwierdziłem że okiem nieuzbrojony widzę to samo. wziąłęm ci ja aparat cyfrowy i cyknąłem kilka zdjęć. prosze ja ciebie.

crw_4209
crw_4210
crw_4213

korzystając z okazji chciałbym pozdrowić tych co słuchają takich komunikatów.

Styczeń 5, 2009

bo przecież

Filed under: Uncategorized — betko @ 7:57 pm

święta, nowy rok. fajnie, fajnie tylko że do dupy. kolejki w sklepach, kolędy w wykonaniu supergwiazd polskiego szołbiznesu, zabijanie karpia, nagotować trzeba i naprzyrządzać jak by człowiek rok nic innego tylko suchary wpieprzał a potem trzeba chodzić do kibla i wyrzucać a to bigos spleśniały a to sałatki a to jakieś inne zielone frykasy do kosza nosićć. w sylwestra ryzyko poparzeń i złamań, odmrożenia. urlop se człowiek musi wziąć koniecznie, wywalczyć między świętami i nowym rokiem żeby wypocząć. taa. wypocząć. tak na zawołanie. proszę państwa w dniach tych i tych wypoczywamy. kto nie wypoczywa ten frajer.

męcząca ta cała świąteczna otoczka z roku na rok coraz bardziej głośna i tandetna.  a wystarczyłoby się spotkać jak w zwykły łikend. narobić kanapek postawić dwie flaszki wódki na stół i ogóreczki. a jeszcze jakby w międzyczasie prąd wyłączyli to by były święta dobre i prawdziwe.

a dla uspokojenia oglądałem stare zdjęcia i znalazłem taką jabłkową serię z działki mojej ciotki co ona sobie tam ostatnio domek zbudowała a moja babcia tak skrobała te jabłuszka, skrobała i kiedyś w zimę kompotu narobiła dobrego.

scan0017

scan0015

scan0018

scan0016

korzystając z okazji pozdrawiam tą małą dziewczynkę co w przychodni miała oko takie jakieś. joł do wesela sie zagoi.

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.