mięso

przypominam sobię,  że problemy zaczęły sie jakoś zaraz po świętach. tak, jestem pewiem, że przed świętami wszystko było okej.  przez pewien czas, niesłusznie z resztą, o moje nieszczęście obwiniałem żonę. doszło do dwóch czy trzech awantur. scysje miały miejsce wcześnie nad ranem, gdy znów problem dawał o sobie znać. z dużym niesmakiem i wyrzutami rozstawaliśmy się jadąc do pracy.

jednocześnie, w związku z niedawną przeprowadzką i przerzucaniem rzeczy z kąta w kąt i z pudełka do pudełka miałem nadzieję że już wkrótce znajdę rozwiązanie zagadki mojej niedoli. niestety czara goryczy przepełniła się dziś i wszelkie nadzieje prysnęły. ja już nie pytam kto, kiedy, dlaczego i gdzie. nic już nie zrekompensuje strat moralnych…….

a teraz do rzeczy. coś lub ktoś zapierdolił wszystkie moje skarpetki. WSZYSTKIE MOJE. zostały dwie lub trzy pary jakieś niewiem czyje, które zmuszony byłem używać do teraz.

a dziś już kurwa niewytrzymałem. w zimę, w styczniu, w mróz, musiałem założyć coś takiego. zaraz potem pojechałem do sklepu kupić normalne skarpety. niech to chuj strzeli. takie nieszczęście.

PS. Przepraszam za mięso

korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich uczciwych producentów skarpet.

8 myśli w temacie “mięso

  1. tez mam jedna pare takich pedziowych skarpetek ale jeno do biegania, ale w cywilu w czyms takim? betko, opamietaj sie! ;P
    najlepsze sa takie z prezentow z ktorymi nie wiadomo co poczac – z simspnem, z renifaerami, z setka durnych hasel ale niektorzy cwicza twardosc i nie dalej jak wczoraj widzialem Bulgara w werznietych w biala skarpecioche JAPONKACH! 🙂

  2. onuce niech sobie wytnie z ręcznika.
    albo niech wącha wszystkich chłopów co do domu przychodzą, może pozna swoje u którego.
    gorzej jakby buty zgubił.
    albo majty.
    poza tym 3 pary zostały.
    to przez najbliższe 3 tygodnie nie musisz się jeszcze martwić

  3. oooooo ale się uśmiałammmm
    to Ursa skarpetki

    (ciekawe, bo on też wiecznie szuka swoich ! i mamy taką siateczkę, w której po każdym praniu wkładamy niesparowane skarpety :D, a przy nastepnym się już znajdują, np. dwie jakieś ….)

    rotfll

  4. ja mam w drugą stronę problem nieziemski. mam taką masę skarpet, że małszonka cały czas afery robi, że się z szuflady wysypują. całe wodospady skarpet się wylewają. korzystając z okazji żeby cię plecki nie bolały jak kichasz w 30 urodziny.

  5. O matko boska, Grzesiu ja Ci wzielam tylko jedne skarpetki(Nike) , i jak przyjade zto Ci oddam.Brazowe sa,leza w szufladzie.Ale zeby zaraz sie z zona klocic?
    No 30 ci sie skonczylo , droga do starosci otwarta na osciez?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: