ordinary guy

Wrzesień 20, 2009

Daleszyce plener

Filed under: lca, trip — betko @ 9:24 pm

a takie tam nacykałem

































pozdrawiamy weterynarzy przy okazji.

Advertisements

11 komentarzy »

  1. psy w małych miastach i na wsiach zachowują się zupełnie inaczej. jak gdzieś idą, to wyraźnie widać, że idą w jakiejś sprawie; coś załatwić. taki wyraz pyska mają. i tak jakoś idą… że konkretnie po coś.

    w Janowcu nad Wisłą był kiedyś taki pies, co codziennie rano przepływał promem do Kazimierza. Bo tam miał różne interesy.

    Komentarz - autor: al.phileo — Wrzesień 20, 2009 @ 11:17 pm

    • ehhehehehehehhe. racja. te psy jakieś takie samodzielne jednostki.
      dobry tekst dobry 😀

      ..”Bo tam miał różne interesy” nie no rozwaliłeś mnie 🙂

      Komentarz - autor: betko — Wrzesień 21, 2009 @ 9:20 am

  2. uwaga PIESi! 😉 wlasnie wrocilismy z kopalni, ale klimat! WENO nastepnym razem przybadz na dluzejbo tak to niedosc ze minal Cie dom ludowy to jeszcze wieczorne zajecia sportowe :)))

    Komentarz - autor: brulionman — Wrzesień 21, 2009 @ 1:25 pm

  3. fajnie… a przecież chciałem tam jechać! na parwdę chciałem ale chyba coś mi się w głowę zrobiło i wstałem po 12 dopiero :/… nie wiedzieć czemu;)… gaddemet!

    kurde z tymi psimi interesami to coś jest na rzeczy :D:D

    Komentarz - autor: wojtek — Wrzesień 21, 2009 @ 10:14 pm

  4. w Kazimierzu jest taki jeden, bardzo stary, czarny. codziennie rano schodzi Lubelską w dół, a po kilku godzinach idzie tą Lubelską w górę. na spacery chodzi. wie, że musi kości rozruszać. idzie bardzo powoli. ani nie zwalnia, ani nie przyspiesza. z nosem przy ziemi, powłóczy łapami. codziennie ta sama trasa.

    Komentarz - autor: al.phileo — Wrzesień 21, 2009 @ 10:25 pm

  5. heh..nie znam żadnego takiego psa co wie, że musi kości rozruszać ale i o kocie słyszałem ostatnio co robi rundę autobusem, zawsze tą samą trasą i wysiada z powrotem pod domem..jest gość!
    Już go kierowca zna i pewnie w ogóle to wszyscy go tam znaja;)

    Komentarz - autor: wojtek — Wrzesień 21, 2009 @ 10:43 pm

  6. Tancerki-śpiewaczki też wydają się mówić wspólnym językiem. Fajnie, że takie „naturszczyki” jeszcze istnieją.

    Komentarz - autor: Pedro — Wrzesień 25, 2009 @ 7:38 pm

    • myslalem o Tobie jak nam spiewaly, zrobily to specjalnie dla nas ale same tez mialy radosc ze ktos chce ich sluchac, zawsze to inaczej bo na festynach ludzie sluchaja niezaleznie czy tego chca a tutaj… po prostu bylo to widac a dla nas gratka jak siemasz

      Komentarz - autor: brulionman — Październik 4, 2009 @ 8:18 pm

  7. psia mac!;) fajne te strzaly Grzes. No szkoda ze nie zdazyles na ten dom ludowy. tam to dopiero klimatycznie bylo.

    Komentarz - autor: dablju — Wrzesień 25, 2009 @ 10:37 pm

  8. tu jest o kocie i tasmie klejacej, kiedys ci opowiadalem:

    Komentarz - autor: brulionman — Październik 16, 2009 @ 1:49 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: