mocny rajd nocny

mimo temperatur na poziomie -15C, braku mapy i gps rajd udał się wspaniale. przeszliśmy 16,5km od około 20:30 do 2:30. po drodze udało nam się zwiedzić piękną jaskinię z matkami boskimi i rozpalić ognisko i upiec kienbaski. bardzo miło tak sobie jeść kiełbasę o 1 w nocy w lesie. a tu zdjęcia z małpki. orzełki…

wyłołyłanie

nie ma to jak wyłołałać sobie coś czasem: g g g g g

robić zdjęcia musi

taka myśl nawiedziła mnie dziś niespodziewanie podczas smarkania porannego. wycierając nos, próbowałem to jakoś sobie uzasadnić. i tak dotelepałem się do 23:32 z tym wszystkim i niewiem, ale muszę.

lecyfmi

mam też aparat cyfrowy. s