srogi las

wszystko jest jakieś takie, jak zimne kakao z kożuchem na wierzchu, jak odkręcanie butelki nakremowanymi rękami.

robię dwie herbaty z jednej torebki

i nie mówię „tak?” na końcu zdania. a dziś rano byłem na spacerku. nie miałem kaca, bo wczoraj nie piłem. pozdrawiam muzyków, którzy wczoraj ciężko pracowali w nocy.