słit bombel i rower

Pan Heniek sąsiad (l.74) wczoraj ścinał świerka przed domem. jak to pan Heniek, przed ciężką pracą pierdolnął setkę, a może dwie, nikt nie wie, nawet on i tu jest właśnie problem. Otóż spotkałem go dziś zmartwionego ale w sumie wesołego.  mówi:
Oooj !! panie grześku, przejebane na całej linii…. jak żem wczoraj ścinał świerka, to przyleciał sąsiad pożyczyć rower, to machnąłem mu ręką żeby se wziął. Dziś mi rower potrzebny i chciałem go odebrać, ale zapomniałem który to sąsiad wziął. bo mnie panie Grzesku po kieliszku szybko pamięć odchodzi. a rower dobry, bagażnik z nierdzewki sam robiłem, piękny. Przejebane mam teraz na całej linii….
DSC09604
a przed tym jak pana Heńka spotkałem spojrzałem rano w lusterko i zdziwiłem się że wczorajsze niewielkie ukąszenie przeistoczyło się w banie na bani 🙂
DSC09719

13 myśli w temacie “słit bombel i rower

      1. z okładami, to będzie nawet prosta sprawa, bo akurat mam ze dwie, a swędzonki mam na górnym odnóżu 😉 ale GIEneralnie, to swędzzzzzzą mnie te kąśnięcia, ale nie puchnę

  1. Znalazłem na Twoim blogu sporo naprawdę niezłych fotografii.
    Pozwoliłbyś opublikować kilka z nich na moim foto-blogu? Byłbym zobowiązany wielce.

    Do zobaczenia na blogach

    Kosy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: