Skarżysko-Jaw

prześliczna wycieczka się trafiła ze skarżyska do domu. wpierw mieliśmy z Siułkiem poszwendać się tylko po skarżysku i wrócić pekapem, lecz skoro siły i pogoda dopisywały, postanowiliśmy popędzić na rowerze do domu. po drodze zahaczając o Bliżyn i świński rezerwat. Tu ślad GPS a na sam koniec przyłożyłem ucho do linii wysokiego napięcia

pinhole nutka

prawie rokcały nic nie wstawiałem tu nic. trochę wstyd. zdjęcia zrobione panem nutką (otworkowy aparat) w kielcach, jakieś 7 tysięcy lat temu. dziś je zeskanowałem dopiero. tylko ostatnie zdjęcie jest z wczoraj 🙂 korzystając z okazji, pozdrawiam każdego kto tu jeszcze zajrzy  

pśś pśśś, pśśś pśśśśśśśśś chłopcy

czasu mało a chcieć dużo się chce.. wieczór  nieco mglisty, bezwietrzny, bezwstydny….. foty robiłem, gałki oczne winem od wewnątrz zalewałem. spóźniony już nieco na autobus, aczkolwiek nie tyle, by dobiec truchtem do niego nie można było, biegłem więc.*** tak biegnąc, kątem oka dwóch jegomości spostrzegłem. zaułek był ciemny, lecz pozy bezbłędnie odczytując zawołałem, biegu nieCzytaj dalej „pśś pśśś, pśśś pśśśśśśśśś chłopcy”

rozszczepienie

ciekawe, czy jakbym przeleciał przez taki specjalny pryzmat dla ludzi, to co by wyszło po jego drugiej stronie? czy moje widmo zawierałoby kilka linii spektralnych? czy może byłbym w większości widmem ciągłym? albo ciekawe, czy jakbym się zmniejszył do wielkości robaka maleńkiego, to czy czas płynąłby dla mnie tak samo jak teraz gdy jestem wielkościCzytaj dalej „rozszczepienie”

wcałymśmy lesie nakopcili

w czasie jednego z niewielu w roku okien czasoprzestrzennych spotkało się kilku przyjaciół. oto nasze spotkanie na zdjęciach uwiecznione: zanim zdjęcia, pytanie. my przeszliśmy trasę a trasa została przez nas ?? wiem że przebyta, przemierzona… ale inne słowo jakie? jest jakieś co se nie mogę przypomnieć.