włoszczowa

obudziłem się i nagle napadła mnie myśl: muuuszę dostać się do Włoszczowy. natychmiast na rowerze. jak wstałem tak pojechałem. wziąłem stary dobry start B 6×6. działa jeszcze dziadek 😉

Skarżysko-Jaw

prześliczna wycieczka się trafiła ze skarżyska do domu. wpierw mieliśmy z Siułkiem poszwendać się tylko po skarżysku i wrócić pekapem, lecz skoro siły i pogoda dopisywały, postanowiliśmy popędzić na rowerze do domu. po drodze zahaczając o Bliżyn i świński rezerwat. Tu ślad GPS a na sam koniec przyłożyłem ucho do linii wysokiego napięcia

nocny rajd

co za pomysły mają ludzie. ekipa: Arek, Bartek, Tomek, Grześ. start w Zgórsku o godzinie 23:00. do przejścia ok 10km lasem, szczytami góry Patrol i grzbietem pasma Posłowickiego. Meta na stadionie w Kielcach godzina 3:45. złochanych i zaskoczonych, że daliśmy radę, odebrał nas ze stadionu mój kochany tata i pięknie rozwiózł po domach. brak mi…