Taras

jakiś czas temu wpadłem do Tarasa żeby się pożegnać. mimo że dzień wcześniej piliśmy wódkę to pieron nie pozwolił mi wyjść dopóki (dziwne to słowo „dopóki”) nie opróżniliśmy kolejnej flaszeczki. była niedziela co gorsze.  po pijaku później wywołałem kliszę, co widać:

…ja nerwowa jestem

nacykałem zdjęć w krakowie, nachlapałem w ciemni ale najgorsze jest skanowanie. mam tak chujowy skaner, że bardziej sie nie da. skaner marki plustek. mój booże… leżał w szafie ze trzy lata przez nikogo nieużywany. jak go zacząłem szorowac od środka i na zewnątrz to pękła mi szyba tak w 3/4 długości.. zakleiłem to taka chamskąCzytaj dalej „…ja nerwowa jestem”

baran choź tu, bedziesz miał pamiątke..

jak zwykle na ostrym kacu, jak zwykle na dwóch ibupromach. jak niezwykle z baranem… korzystając z okazji (złamane palce barańskiego —-> obecność w kielcach na łikend) wybraliśmy się jak dwa edzie, pedzie na wycieczkę do opatowa. tomek wałkował moją mózgownicę w te i spowrotem wymyślając scenariusz na nasz nowy film.  w ciągu godziny wyprodukował zCzytaj dalej „baran choź tu, bedziesz miał pamiątke..”

droga redakcjo. jak żyć?

piękne, nastrojowe popołudnie. ciepło, bezwietrznie. w starcie nowy materiał światłoczuły do wytestowania. żadnych zobowiązań aż do 7:00 dnia następnego. poprostu luz. wsiadam zatem na rower i zapierniczam do miasta: po drodze uśmiecham się do młodych mam z dziećmi. zagaduję, że ślicznie dziś, że wieczór spokojny. w sam raz na rozbudzenie dawno wygasłej miłości do bliźnich.Czytaj dalej „droga redakcjo. jak żyć?”

…ja muszę? ja nic nie muszę.

urlop dobiga końca i wydaje się, że jak zwykle koniec będzie najbardziej podniecający. aż żal dupe zgniata. dziś wieczorek zapoznawczy z sanatoriuszami z irlandii, jutro wizyta u naczelnego wiertacza środkowej europy, a w niedziele do kościoła pójdę żeby się wyspowiadać gorliwie jakiemuś facetowi za grzechy urlopu.        …..Keeee 😉   urlop fajny, fajny ale musze przyznać, żeCzytaj dalej „…ja muszę? ja nic nie muszę.”

Porcja przyjemności ogólnej

Krzysztofa Komedy muzkę wciągam uszami i nosami i pachami i jądrami chyba też. I tak sobie myslę, że już nie mogę oglądać wiadomości żadnych w tv bo mam odruch wymiotny. jestem szczęśliwy, jeszcze mam możliwość wyłączenia tego bełkotu i włączenia tak pięknych dźwięków. a wogóle to jak tak słucham tych zbdur to aż chyba pedziem zostanę zaraz.Czytaj dalej „Porcja przyjemności ogólnej”