a i o

taki niby pechowy piątkowy poranek. klisza mi się nie dobrze założyła i nie przesuwała niestety. na szczęście w porę się zorientowałem i naprawiłem feler. w ostatnim momencie dokonałem zapełniające dziurę smutku zdjęcie.     hej! korzystając z okazji pozdrawiamy panie z administracji osiedlowo szpitalnej.

prawie jak szpicbergen

przy okazji pobytu w Końskich odwiedziliśmy z brulionmanem ciekawe miejsce. zdziwiliśmy się nieco, dotarłszy na szczyt. piękne widoki, bezkres lasu, chmury, pomieszane ze śniegiem, tak dziwnej konsystencji, że spoglądając w górę traciło się równowagę (naprawdę nie wiem jak to opisać). jak zwykle ostatnio w Końskich coś mi się z kliszą dzieje i nie udaje miCzytaj dalej „prawie jak szpicbergen”

aparat sobie zrobiłem wczoraj

ostatnio naprawiałem sobie moją smienę 8m. zacinała sie migawka na 1/30 i 1/60. wystarczyło odkręcić obiektyw i lekko wyprostować płytkę na której są te wszystkie sprężynki. i jak taki odkręcony ten obiektyw był to puknęła mi do głowy taka myśl żeby olać ograniczenia kadru 36x24mm i wyssać wszystko to co może dać takie szkło rosjańskie.Czytaj dalej „aparat sobie zrobiłem wczoraj”

..pan pozwoli, że przełknę parówkę

są sytuacje w życiu takie, że nawet jak coś bardzo elegancko zostanie doprowadzane do pożądanego stanu to i tak człowiek jakiś niedopchnięty emocjonalnie zostaje. a jest też tak i to również jest nieco niepokojące, że cieszy się taki z beleczego jak głupi do sera. to ja się zapisuję na tę drugą ewentualność z moimi zdjęćmiCzytaj dalej „..pan pozwoli, że przełknę parówkę”

mocny rajd nocny

mimo temperatur na poziomie -15C, braku mapy i gps rajd udał się wspaniale. przeszliśmy 16,5km od około 20:30 do 2:30. po drodze udało nam się zwiedzić piękną jaskinię z matkami boskimi i rozpalić ognisko i upiec kienbaski. bardzo miło tak sobie jeść kiełbasę o 1 w nocy w lesie. a tu zdjęcia z małpki. orzełkiCzytaj dalej „mocny rajd nocny”

pomruki wolności

lepiej późno niż wcale. rozpocząłem sezon rowerowy. kilka zdjęć zrobiłem dziurkową kamerą 6×9 z papierem w środku i seagullem 6×6 z kliszą do naświetlarek laserowych.   a pod tym lewym krzaczkiem spożyłem, tym razem bez kontroli policyjnej, piwo karpackie mocne. bardzo mi pomogło na samopoczucie albowiem okazało sie że jestem stary pryk i już tak szybko jakCzytaj dalej „pomruki wolności”