wcałymśmy lesie nakopcili

w czasie jednego z niewielu w roku okien czasoprzestrzennych spotkało się kilku przyjaciół. oto nasze spotkanie na zdjęciach uwiecznione: zanim zdjęcia, pytanie. my przeszliśmy trasę a trasa została przez nas ?? wiem że przebyta, przemierzona… ale inne słowo jakie? jest jakieś co se nie mogę przypomnieć.

foto zdanie sprawy

oto przekazuję fotosy, które wykonałem podczas podróży Kielce-Kraków-Kielce. pierwszy etap pokonał pociąg z nami w środku. bardzo dzielnieśmy go znieśli. kolejny, z rowerami między nogami znoszony był różnie, w zależności od miejsca, humoru i kondycji uczestnika. nie ukrywam, w pińczowie miałem dość i niewiem cóż za siła sprawiała, że dopedałowałem do kielc. tu dodaję relacjęCzytaj dalej „foto zdanie sprawy”

Nieistniejąca kamienica na Warszawskiej w Kielcach

oraz galeria korona w budowie. niepamiętam już kiedy weszliśmy na dach tej kamienicy. to było dosłownie kilka dni przed jej wyburzeniem. Fotoszwendacz, Brulionman i ja. chyba wrzucałem tu na blog zdjęcia z tego wydarzenia z innego aparatu, a kilka dni temu tomasz fotoszwendacz przyniosł mi wywołaną zagubioną kliszę. zdjęcia z tego samego dnia: a tuCzytaj dalej „Nieistniejąca kamienica na Warszawskiej w Kielcach”

C41 continued

wycieczka rowerowa była. c41 tym razem iso 100 i czas wywoływania 3,5 min, tak jak mówią książki. niestety polskie szpule do koreksa są dziadoskie i często się z nich klisza odwija. tak się stało tym razem i dlatego takie kolorki pobrudzone i ślady od perforacji. i tak jest radocha 🙂     foch startup aCzytaj dalej „C41 continued”

na nogach kielce dookołach

taki pomysł w wyniku niezdecydowania powstał. las czy miasto? las czy miasto?… a to tak napół. i trach! traska zaplanowana została dziś w nocy zrealizowana. spacer w towarzystwie „logiki chaosu” i „informacji z wyprzedzeniem” był rewelacyjny. rozmowy o życiu i wogóle 😉 o ratowaniu misiów panda i ekonomicznych skutkach globalnego zesraniasię. korzystając z okazji pozdrawiamCzytaj dalej „na nogach kielce dookołach”

tajemnicza śmierć w podsukowiu

otóż, do tej pory nieznamy odpowiedzi na następujące pytania dotyczące zajścia: – kim jest zabójca? – jakimi motywami kierował się? – co sprawiło że zrobił to właśnie w podsukowiu? – jaki był kolor beczki? – kim była ofiara? – dlaczego zdecydował się użyć tak drastycznej metody w niesprzyjających warunkach terenowych (gęsty las)? na miejscu wciążCzytaj dalej „tajemnicza śmierć w podsukowiu”

stara góra

w zeszłą niedzielę byliśmy na starej górze, parę kimoletrów na północ od Stąporkowa. już tam kiedyś byliśmy, ale w zimę. tym razem pojechaliśmy na jesieni i z sierżantem Tomaszem. miejsce nienaganne. w ciągu kilku minut przyjemnego spaceru pod górkę można poczuć się jak na końcu świata. no może trochę przesadzam, ale na pewno jest fajniej niżCzytaj dalej „stara góra”

marburfasziem

czyli bukiet warzyw 🙂 pośród krzątających się bezbożników, pracujących w niedzielę, turecki lipton tea skonsumował na bazarach brulionman. szybkoporuszający się dwaj panowie zapytali gdzie można pana grześka od maszyn spotkać. jednoczesnie rękami udając że trzymają flaszkę.. dziś od rana z bartkiem snuliśmy się po mieście. później była wizyta na dwóch dachach i makdomaldzie na kawieCzytaj dalej „marburfasziem”