nocny rajd pieszy

choć w na ostatnich kilometrach myślałem że się będę czołgał. jak zwykle było wesoło i chwilami musiałem długo myśleć którą nogę postawić następnie. trasa pokonana z brulionmanem z zagnańska do masłowa.uuuf. głównie po asfalcie bo trawy mokre. rano kawę i rozmowę „na poziomie” sponsorował johny aka elytarny piotrek, którego serdecznie pozdrawiam. h h h hCzytaj dalej „nocny rajd pieszy”

jura kolor

przejechałem na rowerze 80km w ciągu 2 dni. to nie rewelacja jeśli mówić o dystansie, lecz towarzystwo i miejsce, po którym się przemieszczałem sprawiły, że to najpiękniejsza wycieczka rowerowa jaką odbyłem. jura krakowsko-częstochowska jest super! udział wzięli: piotr aka johny bartosz aka boguś darek ka dżiszok i ja oto zdjęcia z mojego lomo na kliszyCzytaj dalej „jura kolor”

różne z kliszy z całegoroku

poniżej fotki z rajdu nocnego z tomkiem, kubą i bartkiem. bardzo mnie bolały plecy. mimo to było pięknie. (Brulion, podrzuć linka do twej relacji). u u u u u u u u u u a tu foty z okresu budowania chałupy mojej. u u pozostałe zdjęcia to pamiątka po rajdzie z Tomkiem i brulionem, otCzytaj dalej „różne z kliszy z całegoroku”

prawie jak szpicbergen

przy okazji pobytu w Końskich odwiedziliśmy z brulionmanem ciekawe miejsce. zdziwiliśmy się nieco, dotarłszy na szczyt. piękne widoki, bezkres lasu, chmury, pomieszane ze śniegiem, tak dziwnej konsystencji, że spoglądając w górę traciło się równowagę (naprawdę nie wiem jak to opisać). jak zwykle ostatnio w Końskich coś mi się z kliszą dzieje i nie udaje miCzytaj dalej „prawie jak szpicbergen”

..pan pozwoli, że przełknę parówkę

są sytuacje w życiu takie, że nawet jak coś bardzo elegancko zostanie doprowadzane do pożądanego stanu to i tak człowiek jakiś niedopchnięty emocjonalnie zostaje. a jest też tak i to również jest nieco niepokojące, że cieszy się taki z beleczego jak głupi do sera. to ja się zapisuję na tę drugą ewentualność z moimi zdjęćmiCzytaj dalej „..pan pozwoli, że przełknę parówkę”