ordinary guy

Wrzesień 28, 2016

tyk

„Lets suppose that you were able every night to dream any dream you wanted to dream, and you would naturally as you began on this adventure of dreams, you would fulfill all your wishes. You would have every kind of pleasure, you see, and after several nights you would say, well that was pretty great, but now lets have a surprise, lets have a dream which isn’t under control. Well something is going to happen to me that i don’t know what it’s gonna be. Then you would get more and more adventurous, and you would make further and further out gambles as to what you would dream, and finally you would dream where you are now.”

dsc09260dsc09263dsc09265dsc09270dsc09283dsc09287dsc09291dsc09294dsc09295dsc09297dsc09298dsc09303dsc09311dsc09314dsc09317dsc09319dsc09321dsc09327dsc09332dsc09333dsc09337dsc09342dsc09343dsc09361dsc09372dsc09384dsc09387dsc09388dsc09389dsc09391dsc09394dsc09401dsc09402dsc09404dsc09406

Marzec 21, 2015

stada chowice

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , , — betko @ 5:56 pm

to była piękna wycieczka rowerowo-czwartkowa do starachowic.
brak bylo niektrórych stałych elementów naszych wycieczek (brak gumy siułka, brak wywrócenia się z przyczyn od wywracającego się niezależnych, brak ogniska…) ale i bez tego było wspaniale.
odwiedziliśmy starą kopalnię żelaza i opuszczony szpital. należy szpital ten odwiedzić raz jeszcze, absolutnie!

DSC03982 DSC03984 DSC03986 DSC03989 DSC03990 DSC03992 DSC03993 DSC03994 DSC03997 DSC04000 DSC04001 DSC04002 DSC04003 DSC04006 DSC04007 DSC04008 DSC04009 DSC04010 DSC04014

Styczeń 6, 2015

wcałymśmy lesie nakopcili

Filed under: Fotografia, Photography, Photos — Tagi: , , , , , — betko @ 10:25 pm

w czasie jednego z niewielu w roku okien czasoprzestrzennych spotkało się kilku przyjaciół.
oto nasze spotkanie na zdjęciach uwiecznione:

zanim zdjęcia, pytanie. my przeszliśmy trasę a trasa została przez nas ??
wiem że przebyta, przemierzona… ale inne słowo jakie? jest jakieś co se nie mogę przypomnieć.

DSC03231 DSC03232 DSC03237 DSC03241 DSC03245 DSC03246 DSC03247 DSC03248 DSC03252 DSC03255 DSC03259 DSC03260 DSC03263 DSC03265 DSC03268 DSC03271 DSC03273 DSC03275 DSC03274

Listopad 22, 2014

u ruskich byłem

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , , , , , , , — betko @ 10:12 am

tym razem niestety nie miałem zbyt wiele czasu na „zwiedzanie”. w sumie jakieś 3 godziny na wolności spędziłem w mieście Kaluga i tamże zdjęcia wykonałem. zamieszczam je poniżej. ogólnie opisując wszystko u ruskich jest większe niż u nas, wszystko, syf też.

korzystając z okazji pozdrawiam brachola mojego i brulionmamna, którzy rzucają fejsa jak palenie, któryśtam raz z kolei. powodzenia chłopaki!!

DSC02715

DSC02773

DSC02770

DSC02768

DSC02767

DSC02764

DSC02757

DSC02758

DSC02761

DSC02762

DSC02763

DSC02754

DSC02753

DSC02750

DSC02748

DSC02740

DSC02742

DSC02743

DSC02744

DSC02747

DSC02736

DSC02724

DSC02716

DSC02778

Sierpień 29, 2014

do Włoszczowy sie nie udało

bo czas napierdzielał za szybko. oszukał nas w najbardziej nieoczekiwanym momencie.  przypuszczam, że wyczuł chwilę naszej nieuwagi i największego szczęścia i skurczysyn zaczął biec szybciej. to musiało być gdzieś między 17 a 18. do dziś miałem tylko takie podejrzenia, ale teraz już wiem; gdy jesteś za bardzo szczęśliwy, czas staje się złośliwy i zapierdala szybciej niż zwykle. na tyle wredny jest, że później nie zwalnia tak od razu, robi to na tyle powoli żeby się nie zorientować, a jak już się zorientujesz, to już jesteś albo za daleko, albo za blisko, albo za głęboko, albo za późno, albo za bóg jeden wie co. wkażmąć razie jest źle. niezwykle rzadko, jednak można skorygować negatywne skutki jego wrednego zachowania. nam udało się to dziś, ale tylko dzięki nadnaturalnemu skoncentrowaniu stacji pkp wokół Włoszczowy. mieliśmy na 19 być we Włoszczowie lecz, jak już pisałem, czas spłatał nam „figla”. do Włoszczowy niezdąrzylibyśmy za nic. byliśmy w Krasocinie.  na szczęście w Czostkowie  (6km od Krasocina) nasze elfy też mają przystanek. uuuuuf udało się z 4,58minutowym marginesem!!!!

aturelacja wideo

a tu ślad z gps wraz z pekapem

aktualizacja – na dowód że czas to c..j, proszę spojrzeć na ostatnie zdjęcie i na zegar na peronie. w pociąg wsiedliśmy jakieś 8 po 19 !!! zdjęcie zrobiłem tuż przed wsiąściem..

DSC02183 DSC02185 DSC02186 DSC02187 DSC02190 DSC02194 DSC02196 DSC02197 DSC02199 DSC02205 DSC02206 DSC02211 DSC02216 DSC02226 DSC02230 DSC02233 DSC02236 DSC02240 DSC02246

 

 

 

 

Maj 14, 2014

foto zdanie sprawy

oto przekazuję fotosy, które wykonałem podczas podróży Kielce-Kraków-Kielce.
pierwszy etap pokonał pociąg z nami w środku. bardzo dzielnieśmy go znieśli. kolejny, z rowerami między nogami znoszony był różnie, w zależności od miejsca, humoru i kondycji uczestnika. nie ukrywam, w pińczowie miałem dość i niewiem cóż za siła sprawiała, że dopedałowałem do kielc.

tu dodaję relację tomaszsa

udział wzięli: tomaszs, brulionman, wiktort, dariuszp i ja
DSC08577

DSC08578

DSC08580

DSC08582

DSC08592

huta

DSC08591

DSC08599

DSC08605

DSC08606

DSC08610

DSC08614

DSC08611

DSC08640
DSC08641

DSC08644
DSC08645

DSC08648
DSC08651
DSC08655

DSC08658

DSC08633

DSC08630

DSC08622

DSC08621

DSC08619

DSC08666

DSC08671

DSC08672

DSC08604

DSC08679

DSC08682

DSC08691

Kwiecień 10, 2014

sprawy bieżące

_
DSC08099
_
DSC08126
_
DSC08180
_

Styczeń 23, 2014

scyfry

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , , , , , — betko @ 5:07 pm

spacer o podłym porze dnia i roku.

DSC07422

DSC07439

DSC07444

DSC07442

Listopad 1, 2013

na grobachśmy byli

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , , , — betko @ 9:15 am

tradycyjnie już, 1-go list. z ulubionym barańszczakiem, skoro świt, odbyliśmy spacer po cmentarzach. chwilę pomyśleliśmy o tych wszystkich nieżyjących, pomacaliśmy kilka starych nagrobków a później rozmawialiśmy sobie o jedzeniu i innych pokusach tego świata. cyknąłem parę fotek.

DSC06903

DSC06907

DSC06910

DSC06912

DSC06914
A
DSC06916

Październik 7, 2013

portfel znaleziony w walencji

trzy doby w walencji przeżyłem. najeździłem się, nalatałem, nauwkurwiałem…
najgorzej było niestety w pkp. już pierwszy pociąg do warszawy odnotował spóźnienie o 20min. niby spoko ale stać o 1:10 w nocy, na peronie w temp +5C w kielcach na dworcu, gdzie jak wiadomo piździ najbardziej w okolicy naszego układu słonecznego nie jest przyjemne. po 20 min klapki tablic informacyjnych zaczęły klaskać i zatrzymały się praktycznie w tym samym miejscu co poprzednio, z tą różnicą, że zamiast opóźnienia 20min pojawiło się 30min. pociąg przyjechał 35 min po czasie. świetnie!!
samoloty odchodziły zgodnie z rozkładem. doleciałem o godzinie 14coś i w całości.
w walencji przywitało mnie rozbrajających 28 celsjuszów. mniaaaaam!
na zdjęciach jest to, w kierunku czego skierowałem obiektyw aparatu, jednocześnie naciskając przycisk:

DSC06600

na lotnisku w zurichu jest ładnie.

DSC06601

mają naewt ufo

DSC06613

pani spędza czas

DSC06615

DSC06623

DSC06625

DSC06627

kot spędza czas

DSC06631

dużo streetartu i raczej niebylejakiego

DSC06634

DSC06635

DSC06658

pieniądze za nic

DSC06660

DSC06663

kobieta niemogąca znaleźć czegoś w telefonie

DSC06669

prawdziwe nogi robią sztukę niechcąco

DSC06670

DSC06673

bardzo piękne okna

DSC06684

odrobinę pracyyy iii

DSC06704

wycieczka rowerowa.

niedługa ale za to wesoła, radosna, optymistyczna.

DSC06711

DSC06712

DSC06713

DSC06714

ten kawałek miasta jest fantastyczny

DSC06717

DSC06718

DSC06722

DSC06723

DSC06732

o, i znów niezłe „freski”. właśnie w czasie fotografowania tej słodkiej aniołki mój portfel był gubiony.

pomimo powrotu w to miejsce pół godziny po stwierdzeniu niemania portfela, zguby nie znalazłem. z całkiem złym humorem dokończyłem rowerowy spacer i skierowałem się do wypożyczalni rowerów. tam pani odbierając bicykl spytała czy wszystko ok. sądząc, że pyta mnie o sprawność roweru odpowiedziałem że ok. pani z uśmiechem i jakby z radością kontynuowała „eee chyba nie ok, zgubił pan portfel. tu jest nr tel do człowieka który go znalazł….”

DSC06737

do odlotu zostało mi 1:40 więc w tepędy pizgnąłem rower, chwyciłem karteczkę i z uśmiechem dzieciaka, czekającego na jakiś wymarzony prezent pognałem po bagaż i do taxi. kierowca z pełnym profesjonalizmem i zimna krwią wywiedzał się o adres i dowiózł mnie na miejsce zdarzenia.

DSC06738

tam czekał już na mnie taki zwykły koleś. taki jak ja trochę tylko hiszpański.

przypomniałem sobie wtedy, że dobra energia wraca do człowieka. jakieś dwa tygodnie wcześniej znalazłem z fotoszwendaczem tomaszem portfel i natychmiast odwieźliśmy go właścicielowi. to jest to.

DSC06739

później już tylko siedziałem, raz powoli bardzo, to znów szybko nad miarę

DSC06747

aha, na koniec była podróż pkp. zapierdalałem na dworzec centralny w wawie z językiem na wierzchu. ledwo zdążyłem na pośpieszny do kielc. odjechał wyjątkowo punktualnie, po czym zatrzymał się w wawie wschodniej i stal tak kurwajegomać ponad 60minut. nawet słyszałem 4 razy jak pani mówiła o tym moim pociągu, że jest spóźniony, że uprzejmie przepraszają. ale jak tak wsłuchałem się w jej głos to odczułem, że ona kłamie, że wcale nie przepraszają i tak na prawdę mają nas w dupie. nie płakałem tylko dlatego że jestem już dorosły. 🙂

Older Posts »

Blog na WordPress.com.