na nogach kielce dookołach

taki pomysł w wyniku niezdecydowania powstał. las czy miasto? las czy miasto?… a to tak napół. i trach! traska zaplanowana została dziś w nocy zrealizowana. spacer w towarzystwie „logiki chaosu” i „informacji z wyprzedzeniem” był rewelacyjny. rozmowy o życiu i wogóle 😉 o ratowaniu misiów panda i ekonomicznych skutkach globalnego zesraniasię. korzystając z okazji pozdrawiamCzytaj dalej „na nogach kielce dookołach”

3402

z każdym kolejnym krokiem do butów przyklejały się kawały błota. dopiero po wejściu na martwą, zeszłoroczną trawę uwolniłem się od ciężaru. krótką chwilę stałem prawie bezmyślnie, otrząsając się z tego nieprzyjemnego uczucia. podniosłem głowę by upewnić się, czy to co widziałem zza szyb auta jest też tu dokąd przywędrowałem. tak, zgadzało się. dookoła, jak okiemCzytaj dalej „3402”

tajemnicza śmierć w podsukowiu

otóż, do tej pory nieznamy odpowiedzi na następujące pytania dotyczące zajścia: – kim jest zabójca? – jakimi motywami kierował się? – co sprawiło że zrobił to właśnie w podsukowiu? – jaki był kolor beczki? – kim była ofiara? – dlaczego zdecydował się użyć tak drastycznej metody w niesprzyjających warunkach terenowych (gęsty las)? na miejscu wciążCzytaj dalej „tajemnicza śmierć w podsukowiu”

łokieć

-tatoo, -co? -łokieć. -..niesamowite 🙂 choć dzisiejszy poranek (powoli dobiegający końca) kompletnie przesiąknięty był kacem, to i tak zregenerowałem siły jak dawno nie. ulepiłem bałwana. wygląda ja obcy 🙂 skrobałem zmarznięte ziemniaki a w ciemni utrwalały się odbitki. nawet nie przypuszczałem, że za kilkadziesiąt minut w wyniku zbytniego ich zbliżenia z moją córką i jejCzytaj dalej „łokieć”

jedna dziesiąta

odrestaurowałem swojego ukochanego niegdyś starta B. stary aparat, który przez to że często zawodził mnie przy nastawie 1/10 i braku mojej cierpliwości przez ponad rok był piźnięty w kąt i wogóle obrażony byłem na niego. kilka dni temu naprawiłem jednak najważniejszą dla mnie 1/10-tą. testy takie z moimi marudami i sobą samym

zima jest

ostatnio straszą nas i terroryzują efektem cieplarnianym. chcąc niechcąc usłyszałem jakiś czas temu, że wybuch wulkanu jakiegoś dużego mógłby doprowadzić do dramatycznego przyśpieszenia ww efektu. no ok niech będzie. ale kilka dni temu jadąc do pracy w radio padło stwierdzenie, że takie srogie zimy jak teraz, najprawdopodobniej wywołane są aktywnością … wulkanów ! no curwa,Czytaj dalej „zima jest”

pogruchotane

..mam nerwy. podły czas. ładnie pan wyszedł ściana w zoo we frankfurcie nietoperz olbrzym w zoo to ja oglądający ludzi za szybą w zoo ucieczka z gdzieś do gdzieś tomek coś tam robi bartek miesza moje zdjęcia a tomek nie tomek ma poważna minę miałem tam nie wchodzić stalowe pingwiny wyrafinowany nieporządek autoportret z kołemCzytaj dalej „pogruchotane”