stara góra

w zeszłą niedzielę byliśmy na starej górze, parę kimoletrów na północ od Stąporkowa. już tam kiedyś byliśmy, ale w zimę. tym razem pojechaliśmy na jesieni i z sierżantem Tomaszem. miejsce nienaganne. w ciągu kilku minut przyjemnego spaceru pod górkę można poczuć się jak na końcu świata. no może trochę przesadzam, ale na pewno jest fajniej niżCzytaj dalej „stara góra”

marburfasziem

czyli bukiet warzyw 🙂 pośród krzątających się bezbożników, pracujących w niedzielę, turecki lipton tea skonsumował na bazarach brulionman. szybkoporuszający się dwaj panowie zapytali gdzie można pana grześka od maszyn spotkać. jednoczesnie rękami udając że trzymają flaszkę.. dziś od rana z bartkiem snuliśmy się po mieście. później była wizyta na dwóch dachach i makdomaldzie na kawieCzytaj dalej „marburfasziem”

nocny rajd pieszy

choć w na ostatnich kilometrach myślałem że się będę czołgał. jak zwykle było wesoło i chwilami musiałem długo myśleć którą nogę postawić następnie. trasa pokonana z brulionmanem z zagnańska do masłowa.uuuf. głównie po asfalcie bo trawy mokre. rano kawę i rozmowę „na poziomie” sponsorował johny aka elytarny piotrek, którego serdecznie pozdrawiam. h h h hCzytaj dalej „nocny rajd pieszy”