Nieistniejąca kamienica na Warszawskiej w Kielcach

oraz galeria korona w budowie. niepamiętam już kiedy weszliśmy na dach tej kamienicy. to było dosłownie kilka dni przed jej wyburzeniem. Fotoszwendacz, Brulionman i ja. chyba wrzucałem tu na blog zdjęcia z tego wydarzenia z innego aparatu, a kilka dni temu tomasz fotoszwendacz przyniosł mi wywołaną zagubioną kliszę. zdjęcia z tego samego dnia: a tuCzytaj dalej „Nieistniejąca kamienica na Warszawskiej w Kielcach”

lokomotywownia herby

weszliśmy tam przez malutkie okienko. przez chwilę wątpiłem w zasadę, według której, „jak głowa przejdzie, to i reszta przejdzie”. w dupie utyłem jakoś. sfotografowane na kliszy aerofotograficznej. kompletnie wypadłem z wprawy w sprawach naświetlania i wyłoływania. korzystając z okazji, pozdrawiam bartka brulionmana. trzymaj się bartuś!

aparat sobie zrobiłem

to już kolejny. ten przyszedł mi do głowy, gdy w poszukiwaniu jakiegoś odjechanego obiektywu do sony nex5 wpadł mi w okonaallegro canon lens TV-16 10mm. na dodatek ma tak ładnie napisane made in japan 🙂 okazało się, że do nexa nie pasuje (za krótka ogniskowa), ale jest taki uroczy, że żal mi go było takCzytaj dalej „aparat sobie zrobiłem”

furkot

dochodzę do siebie. powoli odzyskuję siły. dziś jeździłem z córką na rowerze. cieszył mnie dźwięk kół szybkotoczącegosię po bruku roweru pomieszany ze śmiechem czterolatki. zimno było nawet. córka zgubiła rękawiczkę. jednej nie chciała nosić. dałem jej swoje. prawie do łokci jej sięgały. oglądała je z niesmakiem, ale nie zdejmowała. przyjemny wieczór.