ordinary guy

Luty 22, 2015

rozszczepienie

ciekawe, czy jakbym przeleciał przez taki specjalny pryzmat dla ludzi, to co by wyszło po jego drugiej stronie?
czy moje widmo zawierałoby kilka linii spektralnych? czy może byłbym w większości widmem ciągłym?

albo ciekawe, czy jakbym się zmniejszył do wielkości robaka maleńkiego, to czy czas płynąłby dla mnie tak samo jak teraz gdy jestem wielkości dużego robala?

takie i inne pytania mnie prześladowały gdym spacerem kielce przemierzał w ostatni poniedziałek. zrobiłem przy tym kilka zdjęć.

skief01

skief02

skief03

skief04

skief05

skief06

skief07

skief08

skief09

skief10

skief11

skief12

skief13

Reklamy

Kwiecień 9, 2012

mleko w tubce

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , , , — betko @ 10:52 pm

jedzenie mleka w tubce to specyficzna czynność. to jedyny w swoim rodzaju pokarm, lub może lepiej forma, postać pokarmu. spożywanie mleka wprost z tubki jest bardzo przyjemne. jest wręcz czynnością intymną. można by porównać ją do masturbacji. bo któż widział dorosłego mężczyznę lub co gorsze kobietę, swobodnie bez obciachu konsumującą na ulicy, bądź w autobusie mleko prosto z tubki… ?  😀

ImageImageImageImageImage

korzystając z okazji pozdro dla brachola

 

Kwiecień 3, 2012

patrz gdzie idziesz

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , — betko @ 3:56 pm

bo pójdziesz tam gdzie patrzysz

ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Marzec 14, 2012

3402

Filed under: Uncategorized — Tagi: , , , — betko @ 10:13 pm

z każdym kolejnym krokiem do butów przyklejały się kawały błota. dopiero po wejściu na martwą, zeszłoroczną trawę uwolniłem się od ciężaru. krótką chwilę stałem prawie bezmyślnie, otrząsając się z tego nieprzyjemnego uczucia. podniosłem głowę by upewnić się, czy to co widziałem zza szyb auta jest też tu dokąd przywędrowałem. tak, zgadzało się. dookoła, jak okiem sięgnąć było nic. zamknąłem oczy. uszami i policzkami liczyłem mikrokrople ciskane przez lekki, jednostajny wiatr… trzytysiąceczterystadwa, trzytysiąceczterystatrzy, trzytysiąceczterystacztery….

Blog na WordPress.com.