ordinary guy

Czerwiec 2, 2007

Filed under: lca, rower — betko @ 3:29 pm

pierwsze słoneczne dni łapię w płuca jak niemowle, krztusząc się czasem. a to poprostu zwykły relaks po niesłychanie długiej, nudnej zimie. jak się człowiek przyzwyczai do wiecznej ciemności i siedzenia w pracy to później sie cieszy jak gupi że słonko świeci. tak czy inaczej jest fajniej i nie chce mi się wnikać o ile fajniej…

mai3001.jpgpai0028.jpgpai0029.jpgpai0030.jpgmai3013.jpgmai3011.jpg

moja szkoła. zielona szkoła. mało pamiętam jak to tam było. pamiętam że byłem dobry na 60m i że pojechałem na jakieś  zawody międzyszkolne a oni mi kazali biec nie na 60m tylko na 3000m. pojebało gości. ja byłem dobry na 60 a nie na 3000.  

mai3002.jpgmai3003.jpg

jakieś fajne znaczki robiła laseczka. 

mai3007.jpg

riders on the storm 

 mai3008.jpg

kotek 🙂

mai3016.jpg

Rysio z BHP i Ansgar z CTEC speszalista od materiałów ogniotrwałych. bardzo sympatyczny koleś. gość chodzi i rozdaje tik taki. a ostatnio dał mi fishermans friendy. Ansgar jest wyluzowany i lubi polować na dziki 😉

Reklamy

1 komentarz »

  1. widze ze tez uskuteczniasz fotografie z pokładu dwóch kółek 🙂
    urzekająca historia o bieganiu – nie ma to jak traumatyczne wspomnienia z podstawowki ;D

    Komentarz - autor: zbendny — Czerwiec 5, 2007 @ 10:32 pm


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: