Luty 6, 2010
Grudzień 24, 2009
wesołe robaki
we wczoraj wygospodarowałem popołudnie na przejażdżkę. nastukałem jak jakiś chory 300 nikomu niepotrzebnych kilometrów. pod koniec nawet wyrzut sumienia mnie nawiedził, że zatruwam środowisko spalinami i że bez celu
Odwiedziłem małą miejscowość Wierzbica, gdzie kiedyś była cementownia, a następnie skierowałem się na wschód do Gardzienic Starych. jakieś 16 lat temu spędzałem tam wakacje z Wojtkiem u jego babci. babcia kilka lat temu umarła biedaczka, a ja od jakiegoś czasu chciałem sobie przypomnieć tamte tereny.
po drodze używałem cyfraka syfa oraz lomo lca. z cyfraka syfa zdjęcia pokazuję teraz a z lomo lca pokażę później. niewiem kiedy.

panowie załatwiają sprawy

to ta chałupina babci Wojtka

x

x

chyba nieco urosłem od czasu gdy ostatni raz patrzyłem w to lustro

później była droga czarna, dobra i pani autostopowiczka co ją podrzuciłem do Lipska. Jechaliśmy przez Drezno nawet ![]()

szybko zapadał zmrok

oj szybko

przerwa na wysikanie się

jakiś tam wypadek był. naprawdę się źle jechało już wieczorem. mimo to szczęście w brzuchu.
a na koniec ładne zdjęcie wujka i mojego bąbelka co ma takie wesołe robaki na pidżamie. nie widać ich tu na zdjęciu ale są tam pod bluzką. takie wesołe, uśmiechnięte. maja chyba po sześć nóżek i czułki.
korzystając z okazji pozdrawiam tą panią policjantkę co kierowała ruchem jak był ten wypadek. bida taka na mrozie świecącą pałką machała.
Grudzień 12, 2009
wkradło się
wkradło się światło do aparatu i narobiło sztuki.
z tomaszem 1 listopada odwiedziliśmy:
cmyntarz w ćmińsku




cierchy albo pępice. tak pomiędzy


piękne jakieś miejsce w okolicach Mnina. tam piliśmy kawę. mniam mniam





muchoromek. pierwszy raz w życiu widziałem na własne oczy. naprawdę

Pałac w Lasocinie

fabryka ciastek

cisza dobiegająca od południowego zachodu w okolicach Lasocina

cisza dobiegająca od wschodu w okolicach Lasocina

czyjeś marzenie stare

betko jedzie. dym sie ciągnie

kuźniaki rano

brulionman rano dwycha powietrze nosem w okolicach kuźniak. promienie słońca omiatają jego zarost


niemoże się poderwać…

bikerful. naśmialiśmy się tu bardzo

dotykaliście kiedys nosem takiej skały omszałej?


pod skałami kwiaty sztuczne stały. można popatrzeć na nie za 40lat


dzisiejszy program sponsouje pauza


c
korzystając z okazji pozdrawiam panie pielęgniarki. łatwo nie mają. trzymajcie się dziewuszki!
Grudzień 8, 2009
Grudzień 3, 2009
rozkminka
czekamy na post od Barańszczaka z wycieczki z Wislicy do Pińczowa, którą odbył z Mintajem.Niestety,czasu mi starczyło jedynie na odebranie dwóch ciał i psa z bardzo fajnego baru “Kwadrans” w Pińczowie. Super fasolka serwowana tam jest.
w międzyczasie kupiłem kolejny aparat fotograficzny i dałem obczaić go córce. to już chyba 15-ty (chrystepanie!)
rozkminka w toku
korzystając z okazji, pozdrawiam tego chłopaszka co dałem mu swoją kurtkę wczoraj. mówił że właśnie umarł mu ojciec, mama od lat w niebie i że niewie jak da radę a zima idzie. autentyczny był.
Listopad 22, 2009
spacerek
z brulionmanem spacerek. powynadurnialiśmy się do kości. było bardzo dobrze. około 11 kimoletrów czerwonym szlakiem z Kuźniak do Oblęgorka.
Bartek udaje że idzie. a nie idzie tylko tą cyfrówką cyk, cyk, cyk…chrystepaniezmiłujsie!
Bartek ucina lokalne pogawędki
Bartek mówił
że jest nieźle
Bartek zakręca butelkę
Bartek zbiera chrust
Bartek tego nie widział i pewnie się zdziwi jak zobaczy
cośtam Bartek
Bartek tam jest ale go nie widać
Tu też nie widac
i tu też
tu go trochę widać
tu znów z boku coś opowiada rozśmieszając mnie do łez
Bartek w lesie aparat niesie
przychodzi córka do taty.
-tato chciałabym żebyś poznał mojego chłopaka
-jak się nazywa?
-Pedryk Jebaka.
-!!!!!!!!!!!!
korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich tatusiów, którzy się ostro wkurzaja jak patrzą na swoich przyszłych zięciów.
Listopad 16, 2009
koloradomskie
Listopad 15, 2009
satelity kochane
hej! do lasu mie się zachciało…

jeleń z krzyżem na głowie

jeleń z kiczem w ręce

ostry performens albo instalacja jakaś wiejska:) ale serio, robiło wrażenie. też sobie może takie na działce postawię, co nie?

taką drogą przebyłem około 10 km. fajne uczucie. przez cały czas wzrastał we mnie lęk, że na końcu lasu jest szlaban i będę się musiał wracać. raz mnie takie coś spotkało i tym razem chyba bym siarczyście sklął, bo niespodziewałem się, że będzie nie tak łatwo. przez leśną rzeczkę się przejeżdżało, przez dziury jakieś i charpęście i to nie jakimś dżipem, tylko jak widać fordem fokusem (chrystepanie!). spotkałem też niespodziewanie jakichś “leśniczych”. pytali mnie jak daleko jeszcze. a ja mówie że do zagnańska i że możemy sprawdzić w gps’ie. na to jeden z nich się zaśmiał: “eeh, tera to panie namierzanie, komórki, satelity… o! właśnie żona mie dzwoni, namierza mie satelita jedna cholera… hue hue hue”. śmiałem się i wsumie walnąłbym z nimi hoka, ale przecież prowadziłem.

w zagnańsku droga już lepsza

a w kielcach spotkałem brulionmana i ulkę i coniecośmy zeszli.

brulion patrzy i niewiem, wierzy czy niewierzy?

z innej bajki jakiś przepad

koty bez ogonów jakieś szpetne z fundamenta wyskakiwały.
korzystając z okazji pozdrawiam małomównych rzeźbiarzy. co tak sobie tylko skubią te drewienka i myślą.
Listopad 12, 2009
szum i zlękniony pies
pozostają w domach

na polach dużo powietrza

w krzakach słychać krople deszczu bo wiatru niema

oglądają uroczystości, a może słuchają przemówienia

dzieci pomagają skrobać ziemniaki

pomagają skrobać marchewki

rurki za mokre tym razem

amfiteatr za mokry na bycie w nim

pies zbyt zlękniony żeby porządnie ugryźć

szum

widzisz, zobaczysz

hau, kurwa hau.

w ślepej uliczce krakowa

a na placu targowym szmelc
korzystając z okazji pozdrawiam program drugi polskiego radia. tylko dla tej stacji byłbym skłonny płacić abonament rtv. jakby była taka opcja, na tvp 1,2, ni chuja nie płacę, a na PRII i ewentualnie tvp kultura i PRIII płacę.
Listopad 1, 2009
dobrerano
z barańszczakiem na grobach byliśmy o 5:45. później zwiedzaliśmy jakieś wsie. po powrocie położyłem się do łóżka i zasnąłem. w południe obudził mnie mój bąbelek wesoły (:
korzystając z okazji pozdrawiam wszystkich, którzy w jakiś sposób są związani z grzebaniem w ziemi. czyli dość szeroko, od górników po grabarzy






























