oj! aż gęsia skórka występuje na rękach moich gdy słucham i oglądam to wykonanie. przewspaniałe!!
chciałbym kiedyś tak zagrać ….;)
jest po co żyć proszę państwa!!
pozdrawiam
oj! aż gęsia skórka występuje na rękach moich gdy słucham i oglądam to wykonanie. przewspaniałe!!
chciałbym kiedyś tak zagrać ….;)
jest po co żyć proszę państwa!!
pozdrawiam
..mam nerwy. podły czas.

ładnie pan wyszedł

ściana w zoo we frankfurcie

nietoperz olbrzym w zoo

to ja oglądający ludzi za szybą w zoo

ucieczka z gdzieś do gdzieś

tomek coś tam robi

bartek miesza moje zdjęcia a tomek nie

tomek ma poważna minę

miałem tam nie wchodzić

stalowe pingwiny

wyrafinowany nieporządek

autoportret z kołem napędowym

syf

syf syf

dziękuję

niemogę
krótka przejażdżka legendarnym samochodem. stosunek frajdy do długości podróży gigantyczny ![]()
korzystając z okazji pozdro dla pana taksówkarza za to że nas nie porwał na wschód.
spędziłem poranek z dwoma wyuczonymi, pracujacymi człowiekami. po długich rozmowach zdecydowanie stwierdziliśmy że ziemia płaska jes!
moja córka miesza kolory a ja próbuję przypomnieć sobie gdzie i kiedy zrobiłem jakie zdjęcie.
w zeszłą niedzielę byliśmy na starej górze, parę kimoletrów na północ od Stąporkowa.
już tam kiedyś byliśmy, ale w zimę. tym razem pojechaliśmy na jesieni i z sierżantem Tomaszem.
miejsce nienaganne. w ciągu kilku minut przyjemnego spaceru pod górkę można poczuć się jak na końcu świata. no może trochę przesadzam, ale na pewno jest fajniej niż na zapyziałym poziomie „zero” .
z przyzwyczajenia raczej trzepnąłem pamiątkowe fotosy:
korzystając z okazji pozdrawiam pana taksówkarza z Końskich co nas czarną wołgą przewiózł za dychacza.
czyli bukiet warzyw
![]()
pośród krzątających się bezbożników, pracujących w niedzielę, turecki lipton tea skonsumował na bazarach brulionman.
szybkoporuszający się dwaj panowie zapytali gdzie można pana grześka od maszyn spotkać. jednoczesnie rękami udając że trzymają flaszkę.. dziś od rana z bartkiem snuliśmy się po mieście.
później była wizyta na dwóch dachach i makdomaldzie na kawie i w mlecznym na frytkach.
na koniec wziąłem czynny udział w przygotowaniu wystawy i wernisażu brulionmana, który odbyłsię w tunelu dworcowym. czynny tzn podstawiłem nunę tak by bartek mógł przymocować swą pracę pod sufitem. GRATULACJE PRZYJACIELU:)
a teraz miło mi będzie przedstawić zdjęcia z nocnego rajdu rowerowego w okolicach Chańczy. a tu relacja równoległa